Sernik Nowojorski (New York Cheesecake)

Zawartość

Wspaniały sernik, to dobry sernik.

Prawdziwi kucharze, powiedzą ci, że Sernik Nowojorski (New York Cheesecake) jest najlepszy na świecie.

Przepisów na sernik nowojorski jest kilka, ale wszystkie opierają się na tych samych składnikach z lekkimi wariacjami w wykonaniu, wykończeniu i podaniu.

Poniżej zamieszczam mój przykład, z moją inwencją twórczą :)

Smacznego, już na wstępie…

Na początku, nim zaczniemy, upewnijmy się, czy posiadamy wszystkie składniki, formę do pieczenia, otwieraną, typową do pieczenia serników oraz papier do pieczenia. Brak któregokolwiek ze składników zmienia sernik nowojorski, w zwykły sernik, a chcemy osiągnąć perfekcję i smak, który nasi goście, jak i my sami, zapamiętamy na długo :)


Przygotowanie: do 30 minut Pieczenie: 10 minut + 30 minut (w zależności od sera, do 60 min.jpg), temperatura 160 st. C bez termoobiegu! Schładzanie: 3-6 godzin Jedzenie: jak kto woli… szybko, powoli, na raty :)

Składniki na spód sernika

Jeżeli nie znajdziemy dedykowanych herbatników, wybierzmy kruche i tłuste jednocześnie.

Składniki na sernik

  • mąka kukurydziana - 45 g
  • ser twarogowy mielony - 1 kg
  • śmietana, gęsta lub serek naturalny, gęsty - 250 ml (opcjonalnie)
  • jajka - 5 szt.
  • cukier kryształ - 150 g
  • wanilia, laska lub ekstrakt z wanilii (pełny, nie olejek) - 1 szt. / łyżeczka
  • skórka z cytryny - 5 g
  • skórka z pomarańcza - 8 g

Wykonanie - spód

Wysmarujmy spód blachy i pierścień masłem. Wyłóżmy spód i boki papierem do pieczenia (odpowiednio przyciętym). Wierzch papieru, wyłożonego na spodzie blachy smarujemy dodatkowo masłem. Składamy dokładnie formę, aby nie było nieszczelności. Papier na spodzie blachy powinien wystawać poza nią — nie układajmy papieru wewnątrz!

Miksujemy blenderem lub w mikserze (młynku) herbatniki na proszek. Rozpuszczamy masło i wlewamy do biszkoptów, zagniatając całość i tworząc jednolitą masę. Herbatniki wysypujemy na spód blachy, rozprowadzamy równomiernie i ugniatamy, kształtując jednolity spód.

Wkładamy blachę ze spodem do nagrzanego piekarnika (160 C) na 10 minut. Po upieczeniu odstawiamy do przestygnięcia.

Wykonanie - sernik

W misce lub tortownicy (makutrze) mieszamy razem cukier i mąkę kukurydzianą. Dodajemy ser twarogowy i ucieramy na jednolitą masę, tak aby mąka i cukier rozprowadziły się równomiernie. Wbijamy pojedynczo jajka, cały czas ucierając.

Laskę wanilii przecinamy przez środek i bokiem noża wydobywamy nasiona wanilii. Skórkę wyrzucamy, a nasiona dodajemy do kremu twarogowego (opcjonalnie używamy ekstraktu z wanilii). Ucierając, dodajemy startą, świeżą skórkę z cytryny i pomarańcza. Skórkę trzemy na drobnych oczkach. Nie używajmy skórki kondensowanej, gdyż efekt smakowy nie zostanie osiągnięty.

Do jednolitej masy serowej dodajemy śmietanę lub serek naturalny.

W zależności od typu sera twarogowego, jeżeli nasza masa jest za rzadka, krok ten możemy pominąć.

Po osiągnięciu jednolitej konsystencji wylewamy masę do formy ze wstępnie przygotowanym spodem. Wierzch ciasta wygładzamy szpatułką.

Wkładamy sernik do nagrzanego piekarnika i pieczemy przez okres 30 minut — bez termoobiegu.

Wskazówki końcowe

Sernik po upieczeniu nie powinien być zbytnio lejący się (jeżeli jest, pieczemy dalej, co 10 minut sprawdzając). Struktura powinna być galaretowata, ale nie zwięzła. Wierzch powinien być lekko przyrumieniony, pod kolor jasno-pomarańczowy.

“Galaretowaty” sernik, po upieczeniu, pozostawiamy w piekarniku z otwartymi drzwiczkami, w celu osiągnięcia temperatury otoczenia (zapobiega to pękaniu). Po wstępnym wychłodzeniu wyjmujemy i pozostawiamy do pełnego wychłodzenia w temperaturze pokojowej. W tych warunkach nastąpi jego pełne związanie.

Po pełnym ostudzeniu wkładamy ciasto do chłodziarki (+4 st. C) na okres od 3 do 6 godzin. Wyjmujemy ciasto z chłodziarki i zdejmujemy brzeg formy, pozostawiając spód.

Jeżeli otrzymaliśmy idealną strukturę sernika, podważając papier na spodzie formy, możemy zdjąć cały sernik, bez jego uszkodzenia, i przełożyć na talerz, gdzie dalej kroimy i wykańczamy.

Smacznego, jeszcze raz!

Dołącz do dyskusji