Jak pobrać obraz Windows 10 (ISO)

WyróżnioneWindows 10 May 2019

W momencie, jak Microsoft wypuścił aktualizację do Windows 10, zaczynając od mniej spektakularnych po te, które wnosiły nowości i kształtowały Windows 10 tj. Anniversary (07-2016), Creators (03-2017), Fall Creators (09-2017) po dwie w 2018 roku (April i October), rzesza ludzi przystąpiła do aktualizacji.

O ile October 2018 Update odbiła się czkawką, która trwała przeszło dwa tygodnie, w trakcie których Microsoft naprawił to co zepsuł, o tyle następca jest ochoczo wyczekiwany.

21 Maja 2019 Microsoft wypuścił aktualizację w postaci Windows 10 May 2019 Update i zaktualizował obrazy ISO do najnowszej wersji.

Jedną z metod aktualizacji jest udanie się na stronę Microsoftu w celu pobrania oprogramowania, które ułatwi nam ten proces.

Co jednak, jeżeli chcemy zainstalować Windows 10 w najnowszej wersji od zera, lub chcemy pobrać obraz ISO do wypalenia na płycie DVD?

Czytaj dalej “Jak pobrać obraz Windows 10 (ISO)”

Microsoft Edge Insider w praktyce

Jak już pisałem tutaj, Microsoft zmierza w dobrym kierunku i ma okazje sprawić, ze Edge (na Chromium, nie ten, co aktualnie jest pre-instalowany jest w Windows 10) zacznie być domyślną przeglądarką dla użytkowników Windows 10 i nie tylko. 

Od połowy Maja (zaledwie kilka dni temu) zacząłem aktywnie używać deweloperskiej wersji przeglądarki w środowisku firmowym. W firmie rzeczy muszą po prostu działać, ale postanowiłem (gdyż mam taka możliwość) zrobić z siebie królika doświadczalnego. Zainstalowałem Edge z kanału Deweloperskiego Insider.

Czytaj dalej “Microsoft Edge Insider w praktyce”

Wiosenne porządki – Facebook

Coraz to rzadziej korzystam z Facebook’a na rzecz, chociażby Twitter’a. Im rzadziej z niego korzystam, bardziej rzucają mi się na oczy śmieci publikowane przez strony, które polubiłem, osoby, które mam w kontaktach, jak również przeróżne grupy, w których uczestniczę.

Postanowiłem zrobić z tym porządki.

Czytaj dalej “Wiosenne porządki – Facebook”

The Edge of the Chrome

Po latach zmuszania użytkowników do Internet Explorera (szczególnie przez banki zmuszające użytkowników korporacyjnych do używania jedynie słusznej (dziurawej) przeglądarki), Microsoft postanowił zacząć od nowa. Niestety, wraz z Windows 10 nastała kolejna przeglądarka — bubel, która mijała się z tym, czego użytkownicy potrzebują. Na szczęście, nawet Microsoft poszedł po rozum do głowy.

Po tym, jak Firefox próbował aktywnie walczyć z rosnącą dominacją Chrome, nawet on musiał się ugiąć i przyznać rację temu rozwiązaniu włączając po nieco elementy z chrome do własnej przeglądarki. Dzięki temu użytkownicy mieli możliwość instalowania rozszerzeń z chrome w Firefoxie. Mimo tego, ponad połowa użytkowników internetu przeszła na Chrome jako domyślną przeglądarkę.

Microsoft, po kilku latach panowania Windows 10 również przekonał się, że nie ma możliwości w walce o rynek ze swoją “innowacyjną” wersją Internet Explorera w postaci Edge. Po tym, jak firma przyznała rację i oddała rynek Androidowi po nieudanym, krótkim rozdziale z Windows Mobile, przyszła pora na Edge.

Czytaj dalej “The Edge of the Chrome”

W poszukiwaniu ulubionej strony startowej

Od lat przeróżne speed diale czy fast diale wiodły prym wśród użytkowników, którzy chcieli rozpocząć serfowanie po internecie od czegoś innego niż wyszukiwarka Google (lub strona główna WP, lub Onetu).

Trendy się zmieniały a wraz z nimi dodatki, które używało się w przeglądarkach. Odkąd Chrome stał się dominatorem na komputerach, o tyle fast diale nie ewaluowały wystarczająco, aby wpasować się w społeczeństwo.

Poważnym problemem fast dialów było to, że ich ustawienia zostały gubione po przeinstalowaniu systemu lub przeglądarki. O ile miały one opcje eksportu (i o ile o tym ktoś pamiętał na czas) lub synchronizację (z reguły płatną), o tyle za każdym razem trzeba było je ustawiać na nowo.

W momencie, gdy przesiadłem się na macOS i Safari jako moja domyślną przeglądarkę polubiłem bardzo rozwiązanie typu fast dial od Apple. 

Czytaj dalej “W poszukiwaniu ulubionej strony startowej”

Zrzut ekranu – monolog użytkownika macOS i Windows 10

Odkąd przesiadłem się na stałe na system macOS (a minęło już 5 lat), doceniłem, dlaczego jest on najczęściej wybieranym systemem przez profesjonalistów. Graficy, muzycy, filmowcy, programiści, ale również standardowi użytkownicy docenili stabilność, niezawodność a przede wszystkim jakość systemu z nadgryzionym jabłkiem. 

Osobiście doceniłem to, robiąc przeróżne zrzuty ekranowe z wykorzystaniem intuicyjnych rozwiązań, które nie są tak popularne w systemie Windows. Mimo że Windows dysponuje podobnymi rozwiązaniami to daleko im do wygody i intuicyjności. 

Chodzi o to, jak w systemie macOS (na obecną chwilę Mojave) robi się zrzuty ekranowe. Niby nic, ale szczególnie dla mnie, gdy publikuje przeróżne wpisy na bloga ze zrzutami ekranowymi, to jest to rozwiązane w macOS jest o wiele wygodniejsze a niżeli w systemie Windows.

Czytaj dalej “Zrzut ekranu – monolog użytkownika macOS i Windows 10”