Podczas migracji z WordPress do Hugo stanąłem przed nie lada wyzwaniem, jeżeli chodzi o galerię zdjęć.

Otóż Hugo przetwarza pliki zapisane w markdown na statyczne strony HTML. W podstawowej konfiguracji każde jedno zdjęcie wstawiane jest jako pełno-wymiarowy obraz, który następnie może być ogarnięty poprzez odpowiednie style CSS, aby wyświetlić go tak jak będziemy chcieli.

A co jeżeli chcemy wstawić zdjęcia w postaci galerii? Na przykład jedno koło drugiego lub 3 na górze 2 na dole?

Czytaj dalej

Ostatnio dane mi było przenieść dane z jednego komputera na drugi. Jako że na pierwszym już działał Windows 10 w najnowszej wersji (May 2020) oraz wszystko pracowało wyśmienicie (tylko sprzęt nieco odstawał) postanowiłem sklonować dysk z tego pierwszego do drugiego.

Z wykorzystaniem dd jako metody (trochę powolnej, ale skutecznej) uruchomiłem ten sam system na nowym sprzęcie, z jedną różnicą. Sprzęt docelowy miał licencję Windows 10 Professional w porównaniu ze starym sprzętem z Windows 10 Home.

W związku z tym postanowiłem zrobić aktualizację.

Czytaj dalej

Ponad dekadę temu rozpocząłem swoją przygodę ze stronami internetowymi pisanymi w notatniku i HTML-u, po czym nastały czasy WordPress’a (zacząłem z nim przygody w 2008). Przez ten okres zbudowałem kilkanaście stron opartych właśnie na nim, z czego nadal zarządzam jeszcze kilkoma.

O ile wszystko działa, to nie ma problemu. Na każdym jednak kroku muszę śledzić i sprawdzać, czy coś się na nich nie zepsuło oraz pracować nad ich ciągłą optymalizacją.

Czytaj dalej

Kilka lat temu (Czerwiec 2016) napisałem wpis na mojej stronie odnośnie moich aplikacji na komputery z nadgryzionym jabłkiem, które zakwalifikowałem jako “must have”. Nie opisywałem w nim aplikacji, które każdy zna, ale bardziej skupiłem się na perełkach, które każdy powinien znać.

W międzyczasie dużo się zmieniło — w tym Mac OS X zmienił nazwę na macOS. Niektóre aplikacje ze mną zostały, a z innych zrezygnowałem, zastąpiłem innymi lub zostałem zmuszony do zmiany.

Tym razem zamierzam podzielić się listą aplikacji, które dotrwały ze mną do 2020 i zamierzają zostać na dłużej.

Czytaj dalej

Mimo że nie jestem fanem nadmiernej edycji zdjęć, czasem, nawet najlepiej zrobione zdjęcie aż się prosi o jego podrasowanie (jak to Anglicy mówią, TLC - “touch love care').

W AppStore (jak i w Google Play) znajduje się multum aplikacji pozwalających osiągnąć zamierzony cel. Niektóre posiadają tylko kilka przydatnych opcji, inne nakładają ograniczenia, które zmuszają nas do sięgnięcia do portfela, aby osiągnąć, to co chcemy.

Ostatnio przejrzałem tonę aplikacji, aby znaleźć tą, która ma wszystko to, co potrzebuję, aby osiągnąć zamierzony efekt.

Czytaj dalej