Co rok 2020 zmienił na lepsze?

Zawartość

Wszyscy wiemy, jaki paskudny rok mamy za sobą. Podczas gdy rok 2021 będzie ciągnął czarną chmurę roku poprzedniego, nie wszystko w 2020 było złe.

Pandemia pokazała nam, że niektóre rzeczy mogą się zmienić… na lepsze.

Załatwianie spraw urzędowych

Mieszkając za granicą, załatwienie czegoś w Polskim urzędzie wiązało się z koniecznością osobistej wizyty czy to w konsulacie w danym kraju, czy to w urzędzie w mieście w Polsce.

I tak wraz z pandemią nagle jest możliwość złożenia wniosku o paszport czy nawet dowód bez wychodzenia z domu. Potwierdzenie tożsamości, zdjęcia i papierologia nagle jest możliwa z poziomu komputera. To, co w innych krajach stało się normą, to w Polsce dopiero pandemia otworzyła możliwości, które otrzymujemy dzięki systemom informatycznym (pomijając wymysł w postaci profilu zaufanego).

Nadal pamiętam, gdy przyjechałem do Wielkiej Brytanii w 2010 roku, że najpopularniejszą metodą załatwienia czegokolwiek z tamtejszym urzędem skarbowym (HMRC) była rozmowa przez telefon. W tych samych czasach większość z nas dopadała gorączka, gdy mieliśmy odwiedzić budynek Urzędu Skarbowego w Polsce.

Oczywiście, odebranie dokumentu to nadal bolączka, mimo że w innych krajach system pocztowy radzi sobie z tym dobrze, to widać, że w Polsce nadal nie ma do tego zaufania (nie ma się co dziwić, w przesyłkach międzynarodowych zaufam Poczcie Polskiej w doręczeniu do najwyżej kartki świątecznej). Mimo że wybory w 2020 odbyły się częściowo korespondencyjnie, to jeszcze przyjdzie nam poczekać na pełną zmianę w tym kierunku.

Płatności mobilne

Mimo że Polska wiodła prym w płatnościach zbliżeniowych to dla mnie to, co wprowadzono w Polsce o nazwie Blik to jakieś nieporozumienie.

Na szczęście w innych krajach płatności Google Pay, Samsung Pay czy też Apple Pay otrzymały niezłego kopa.

Osobiście, od czasu kwarantanny na wyspach, pod koniec marca 2020, mój portfel stał się przyciskiem do papieru. Teraz wychodząc do sklepu, upewniam się, że mam telefon ze sobą, a nawet jeżeli nie, to jest jeszcze zegarek.

Liczba osób używających fizycznych pieniędzy zmniejszyła się nie do poznania. Osobiście jestem osobą, która nie ma przy sobie praktycznie żadnej gotówki (co najwyżej kilka funtów), przez co rozpopularyzowanie płatności mobilnych było dla mnie wysokim udogodnieniem.

Oczywiście, jeszcze spora część sklepów narzuca dolny limit zakupów na poziomie minimum 5 funtów (ale to ze względu na ich bank lub firmę obsługującą płatności, który trzepie z nich kasę za każdą transakcję, zamiast opłatę tylko od kwoty operacji), to w przypadku takich płatności jak Apple Pay, gdzie nie mamy górnego limitu, zakupy są o wiele wygodniejsze.

O ile płacenie telefonem, szczególnie posiadając rozpoznawanie twarzy, a nie odcisk palca, nie jest szczególnie wygodne, gdy mamy na sobie maseczkę, to dzięki możliwości naszych zegarków całość jest o wiele wygodniejsze.

Wybory prezydenckie… w Ameryce

Po czterech latach panowania biznesmena, człowieka niewierzącego w naukę i ogólnie mówiąc błazna, nastała iskierka nadziei dla Amerykanów, a co za tym idzie wszystkich na świecie.

Nie oszukujmy się. Zmiany polityczne w Ameryce, tak jak w Chinach, Rosji, jak i w Wielkie Brytanii (a już niedługo w Niemczech) mają nie lada oddźwięk na każdym etapie życia.

Nie ma idealnego kandydata, jednakże żaden nie wyrządził tyle szkód, które odczuwać będą nasze dzieci i dzieci naszych dzieci, co Trump. Trump podzielił ludzi na lepszych (ci, co go popierają) i gorszych (wszyscy inni). Dosłownie jak w Polsce. Prezydent, rząd i ten jeden z kotem na kolanach pokazali, że ludzi dzieli się na lepszych i gorszych.

W Ameryce iskierka nadziei zabłyśnie na stałe w styczniu 2021, w Polsce przyjdzie nam jeszcze na nią poczekać.

Disney+ i rozwój usług streamingowych

W tym roku zobaczyliśmy, jak bardzo potrzebujemy usług streamingowych, gdyż telewizja liniowa ni jak ma się do potrzeb widza, który w czasie pandemii dosłownie się nudzi.

Gracze na rynku, tacy jak Netflix, uformowali sobie grunt, ale jak pandemia uderzyła z pełną siłą, na rynek wkroczył Disney+ (niedostępny oficjalnie w Polsce).

Disney+ pozwolił odetchnąć rodzicom pomiędzy pracą zdalną a byciem nauczycielem dla własnego dziecka (lub dzieci). Chwila spokoju, gdy dzieci przykleiły się do ekranu, pozwalała ogarnąć myśli i zadbać o własne zdrowie psychiczne.

Nic dziwnego, że przed końcem tego roku Disney+ osiągnął coś, co innym usługą streamingowym zajęło prawie pięć lat.

Lekarze…

Pandemia otworzyła furtkę do nowych technologii. Te technologie, w trybie ekspresowym musiały być wprowadzone w każdym zakątku naszego życia, w tym u lekarzy.

O ile nie jestem skory do tele-konsultacji medycznej, to dzięki temu spora część ludzi przestała zawracać cztery litery lekarzom z byle przeziębieniem czy kaszlem.

Ludzie nauczyli się, że z wykorzystaniem domowych metod leczenia (to, co w Polsce jest normą, nie w Wielkiej Brytanii), można wyeliminować konieczność wizyty u lekarza.

O ile istnieją dwie strony medalu i niektóre osoby, które potrzebują pilnej opieki medycznej, zostały pozostawione same sobie, to w przypadku osób, które mają codzienny problem z prostym odwiedzeniem lekarza rodzinnego, zyskały nowe możliwości konsultacji i pomocy.

Nie wiem jak w Polsce, ale w Wielkiej Brytanii lekarze, pielęgniarki i wszystkie osoby związany z branżą medyczną stali się swojego rodzaju bohaterami, narażającymi swoje zdrowie, by ratować innych. Część z nich niestety poległa na służbie.

Możemy mówić, co chcemy o telefonicznej wizycie z lekarzem rodzinnym, możemy mieszać ich z błotem i nazywać konowałami, ale nie zmieni to faktu, że wśród nich są osoby, które walczą na wojnie w naszym imieniu.

Zobaczyliśmy, kto tak naprawdę jest naszym przyjacielem

Niestety, pandemia podzieliła ludzi na dwa obozy. Ci, co wierzą w naukę i ci, co ją negują, twierdząc “że nie można zaufać nauce, gdyż ona zawsze się myli” (patrz idiotę takiego jak Donald Trump). Bez względu na to, czy ufamy nauce, czy nie, w przypadku wojny z niewidzialnym wrogiem wszyscy popełniamy błędy, na których się uczymy. Na tym to wszystko polega. Na tym polega cała nauka – popełniasz błędy, aby na tych błędach się nauczyć. Czyżby wszyscy o tym zapomnieli?

Po to też są fazy rozwojowe szczepionki. W każdej fazie analizuje się wszystkie błędy – pomyłki (niepożądane skutki uboczne), aby w ostatnim stadium wykryć te najrzadziej występujące. Nawet w finalnym produkcie zdarzają się odstępstwa. Niby dlaczego nawet na paracetamolu mamy napisane niepożądane działanie i co robić w przypadku wystąpienia skutków ubocznych.

To właśnie obecne czasy pokazały, kto jest tak naprawdę naszym przyjacielem a kto wrogiem wśród nich. Bezinteresowna pomoc, pomoc drugiego człowieka, okazała się ważniejsza od tej materialnej.

I tak zobaczyliśmy, kto naszą przyjaźń ocenia w sposób wymierny i interesowny. Jeżeli nie ma ta osoba w tym własnego interesu, to po co o tej drugiej osobie pamiętać a tym bardziej pomóc, gdy tej pomocy potrzebuje.

Zweryfikowało się, nasze pojęcie o ludziach, którzy wybili się na szczyt. Od antyszczepionkowców pokroju Edyty Górniak do osób pokroju Sasina, patrzącego jak tu przejebać kolejne miliony.

Nie bez powodu mówi się, że Polska wprowadziła własną wyimaginowaną stabilną kryptowalutę. 1 SASIN = 70 mln PLN. Nawet Bitcoin tego nie przebije.

Na szczęście wszystko się zmienia. Niestety, nadal 50% ludzkości o idioci, z którymi musimy się zmierzać każdego dnia.

Jak to ktoś kiedyś powiedział. Gdy w wiosce mieszkał idiota, cała wioska o tym wiedziała. I tak jak pojawił się Internet, wie o tym cały świat. Dowiedzieliśmy się, z jakimi idiotami mamy do czynienia na co dzień.

Jednakże to właśnie internet okazał się czymś, co pomogło nam przetrwać najgorsze czasu izolacji (oczywiście, pod warunkiem, że działał).

Nagłe polecenie pracy z domu spowodowało, że łącza telekomunikacyjne każdego usługodawcy zostały poddane niebywałej próbie. Lata ignorancji i braku inwestycji w okablowanie, tego, które idzie od puszki na ulicy do domu użytkownika, pokazały, w jakim stanie jest cała sieć. Miejmy nadzieję, że wszystko z czasem się zmieni, gdyż zmiany, które wprowadziła pandemia, nieodwracalnie kształtują nasze życie na kolejne lata.

Czas (pseudo) wolny

Mimo tego, że przyszło nam pracować zdalnie, uczyć zdalnie czy też przekwalifikować się w przeciągu kilku dni na nauczyciela od wszystkiego, aby zapewnić naszym dzieciom nauczanie z domu, to jednak każdy z nas zapamięta to, że wszyscy byliśmy w tym razem.

Mieliśmy zwoje wzloty i upadki. Każdy poznał dodatkowe zalety drugiej osoby, ale również i jej wady.

Tak jak pokolenie, które ma się ku schyłkowi, przypomina nam, jak to było za czasów II Wojny Światowej, tak my i nasze dzieci będą pamiętały tą III-cią wojnę – wojnę z niewidzialnym wrogiem.

Podczas gdy każdy z nas miał już wszystkiego po dziurki w nosie przyszła pora na rzeczy, które w normalnych warunkach odkładaliśmy na później.

Duża część z nas, szczególnie w okresie płatnego przestoju w pracy (w Wielkiej Brytanii – Furlough Scheme) wykorzystała ten czas, na nadgonienie z tym, co się dało.

Osobiście poświęciłem trochę czasu na własny rozwój i naukę. Skutkowało to tym, że przeniosłem własną stronę z WordPress (który ostatnio doprowadza mnie do granic wytrzymałości podczas zarządzania innymi stronami), na Hugo (statyczny generator stron internetowych), o czym możecie przeczytać tutaj .

Dzięki migracji mojej strony do Hugo odświeżyłem i rozszerzyłem swoją wiedzę na temat HTML, CSS oraz JavaScript. Oprócz prowadzenia strony w rodzimym języku, wraz z możliwościami, jakie daje Hugo, już teraz myślę o czymś nowym. Zobaczymy, jak wszystko się potoczy.


Na zakończenie

Jakby nie patrzeć, od kwietnia do grudnia rok ten przemknął w okamgnieniu.

Do tej pory nie mogę uwierzyć, jak czyste powietrze mieliśmy w naszym rejonie, które zamieszkałe jest przez ponad 2 miliony ludzi.

Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że niektórym nie udało się zobaczyć fajerwerków witających rok 2021. Dla tych wszystkich, którym się udało, życzę szczęśliwego nowego roku; dla tych, których ten rok potraktował nieco mniej życzliwie, dużo przyjaznych dusz, ciepłych słów oraz ukojenia.

Oby 2021 rok był dla nas wszystkich tym, do czego przyzwyczailiśmy się przez ostatnie lata.

Pozdrawiam

Uważasz, że moja strona jest przydatna?

Moja strona nie wyświetla reklam, a zawartość dostępna jest za darmo.
Aby mnie wesprzeć, możesz kupić mi kawę.

Postaw mi kawę

Jeżeli nie możesz, będę wdzięczny za udostępnienie.

Komentarze