W poszukiwaniu alternatywy dla G Suite (legacy)

Niedługo nadejdzie ten czas, gdy będę musiał podjąć decyzję co dalej z G Suite legacy, po tym, jak Google ogłosiło, że użytkownicy darmowego pakietu będą musieli zacząć płacić.

Cały czas kołacze się pytanie, czy płacić, czy migrować gdzie indziej?

Największym problemem stanowią Zdjęcia Google. Nie jest łatwo je przenieść, gdyż musimy pamiętać, że wszystkie te, które wgraliśmy przed Czerwcem 2021 roku, nie wliczają się w wykorzystaną przestrzeń na naszym koncie.

Przez lata używania Zdjęć Google nie jest tak łatwo znaleźć alternatywę.

O ile nie przechowujemy zdjęć w oryginalnej jakości, to opcja Google w postaci Storage Saver (Wysoka jakość), jest czymś, czego próżno szukać u konkurencji.

Przy aktywnej opcji Storage Saver nie musimy przejmować ich kompresją, gdyż Google robi to za nas. Dzięki temu oszczędzamy sporo miejsca bez “widocznej” utraty jakości.

O ile nie jesteśmy profesjonalnymi fotografami czy grafikami, to opcja ta jest idealna.

Od przeszło czterech lat płace za dodatkowe 100GB na moim koncie Google. Gdybym tak chciał przenieść zdjęcia z G Suite z powrotem do Gmail, to wszystkie te zdjęcia zajmowałyby moje miejsce, za które płacę.

Obecnie Zdjęcia Google, te, które wliczają się w przestrzeń dyskową, zajmują 15GB. A ile reszta zapytacie?

Otóż, aby to sprawdzić postanowiłem zarządzać kopii moich dany od Google za pomocą usług Google Takeout.

Zaznaczyłem tylko zdjęcia, wybrałem rodzaj kompresji (ZIP) oraz wielkość fragmentów na (2GB). Teraz przyszło mi czekać na maila z Google informującego mnie, że moje archiwum jest gotowe do pobrania (na co mam tydzień). Jednocześnie mogłem zobaczyć, ile tak naprawdę moje zdjęcia zajmują.

I tutaj przyszło zaskoczenie!

Eksport Google Photo - 24 Styczeń 2022

Moje zdjęcia zajmują aż 263.66GB gdybym chciał je pobrać. Jako że jako sugerowany podział archiwum wybrałem 2GB, otrzymałem 129 plików do pobrania (z czego jeden miał 4.09GB).

Jak widać, migracja dla mnie nie jest to końca opłacalna.

Dla osób korzystających od lat z Google Photo również nie będzie to łatwe.

Jedyną opcję, jaką znalazłem, która jest warta uwagi to Amazon Photos.

Jako płacący użytkownik usługi Amazon Prime (UK), zyskałbym nielimitowaną przestrzeń dyskową na zdjęcia oraz 5GB na filmiki. Wszystko to w pełnej jakości. Wiązałoby się to jednak z koniecznością wgrania wszystkiego. Do tego Amazon dostarcza dedykowaną aplikację, co mógłbym rozważyć, ale…

Nie wszystko darmowe, darmowe pozostanie.

Amazon w 2017 roku zlikwidował nielimitowaną przestrzeń dyskową dla klientów w USA i Kanadzie. Wraz ze wzrostem popularności w Europie, nie zdziwię się, gdy darmowe miejsce na dysku zniknie w ciągu roku lub dwóch.

Co więcej, oprócz zdjęć w Google Photo, tak jak każdy, posiadam filmiki, które bardzo szybko zjedzą mi 5GB darmowe i przyjdzie mi szybko sięgnąć do portfela, szczególnie że iPhone nie grzeszy w jakości, a zarazem rozmiarem pliku wideo.

Również, nie wyobrażam sobie wgrywania 263.66GB. O ile nasze łącza internetowe posiadają przyzwoitą prędkość pobierania, to co do wysyłu, otrzymujemy tylko ułamek prędkości (w przypadku Virgin Media mam 100/10Mbps).

Trochę by to zajęło, a jak bym skończył, powitany byłbym mailem, że muszę zacząć płacić.

Wygląda na to, że będę musiał rozważyć migrację na płatną wersję G Suite (Google Workspace).

Mimo że jeszcze oficjalnie nie dostałem żadnego z maili od Google odnośnie mojego G Suite (jak i innych kont, na których jestem administratorem) co i kiedy muszę zrobić, oraz ile to będzie mnie kosztowało, to znalazłem co nieco w internecie.

Dla użytkowników G Suite legacy zaoferowany będzie plan elastyczny. Płacić się będzie co miesiąc, bazując na liczbie aktywnych użytkowników.

Jeżeli do 1 Maja podejmiemy decyzję o migracji na płatny odpowiednik, to do 1 Lipca (lub troche dłużej) nie będziemy nic płacić.

Miesiąc później, przez pierwszy rok dostaniemy zniżkę 50% na każdego użytkownika, którego mamy aktywnego ($3 lub odpowiednik w lokalnej walucie: £2.30 lub 11.50zł), a za rok wskakujemy na pełną stawkę 100% ($6 za użytkownika, za miesiąc, odpowiednio w lokalnej walucie: £4.60 lub 23.00zł).

Warto zaznaczyć, że niektórzy użytkownicy mogą rozważyć opcję migracji do Microsoft 365, to i Microsoft w przeciągu następnych miesięcy zamierza podnieść cenę, która będzie podobna do tego, co żąda Google. Oczywiście, staniemy przed tym samym problemem, jeżeli chodzi o migrację oraz to, ile tak naprawdę potrzebujemy miejsca na nasze dane i, przede wszystkim, zdjęcia.

Wyobraźcie sobie teraz, ile zajmowałyby moje zdjęcia (263.66GB), gdyby nie były przechowywane w opcji Storage Saver?

Do podjęcia decyzji mam jeszcze trochę czasu. Mam nadzieje, że Google wyśle mi stosownego maila w przeciągu najbliższych tygodni.

W międzyczasie będę nadal sprawdzał, czy istnieją lepsze sposoby na “inwestycje” moich pieniędzy.

post scriptum #

Pamiętajmy również to, że Google Photo to nie tylko miejsce gdzie, przechowujemy nasze zdjęcia, ale również miejsce, gdzie się nimi dzielimy.

Wszystkie albumy lub zdjęcia, które udostępniliśmy w postaci odnośnika przestaną działać, gdy zrezygnujemy z usługi Google. W tym albumy, które mają więcej niż jednego autora mogą nagle zniknąć z kolekcji innych osób, o ile te osoby nie zapisały ich również u siebie.

Migracja to nie taka prosta sprawa, gdyż wiąże się z konsekwencjami.

Postaw mi kawę
Komentarze