Technologiczny dół. Ubuntu.

Za dużo się ostatnio dzieje na Ubuntu, niby stagnacja – system dryfuje od wydania do wydania, ale jednak coraz bardziej oddala się od wizji użytkownika końcowego.

Dla osób zaawansowanych to nie problem. Dostosowanie… psiii… to normalna, ale jak w obecnej chwili mamy namówić kogoś nowego na przesiadkę chociażby z Windowsa.

Od wydania ubuntu z Unity, jakoś mój zapał do tego systemu opadł. Zaglądam od czasu do czasu, aby wrzucić na mój telefon z Androidem muzykę za pomocą Banshee (bo jest najlepszy) ale to tyle.

Z wydania na wydanie jakoś to leci, ale nie do przodu. W wolnej chwili odpaliłem nawet Minta (który, nota bene bazuje na Ubuntu), ale to też nie to… chociaż dobry, stary Ubuntu z Gnome2 i pulpitem był całkiem życiowy.

Mimo upływu lat, Gnome2 konkurowało na rynku, a w momencie popularyzacji Windows 7, wejście w Unity… ???

Początkowo był entuzjazm, ale wraz z rozwojem, jego okrojone możliwości pokazywały, że sam system dąży do ograniczenia użytkownika, a niżeli dania mu swobody wyboru.

Ciekawe co jeszcze.
Może czas najwyższy wrócić do Debiana. Ale czy nie był by to strzał w stopę?
Debian na serwer – ok!, ale do pracy… ???

Tutaj brakowało by mi repozytoriów, a wizja godzinnych kompilacji nie napaja mnie optymizmem.
Ciekawe… może czas najwyższy pójść w kierunku wygody, odkładając na bok możliwości dostosowawcze i zainwestować w Mac’a? Skoro mam już iPada?

Śledząc RSSy coraz mniej chce mi się eksperymentować, cudować, zmieniać. Tyle fajnych dodatków, które ulepszą system i zrobią z niego użyteczne narzędzie, na… pół roku. Później znowu od nowa, albo walka z niekompatybilnymi pakietami, gdzie ich naprawa i dalsza grzebaniny doprowadzi do tego, że wolał będę zainstalować system na nowo, a niżeli się bawić.

No cóż.

Aż sam się dziwię, że tak dużo czasu spędzam na siódemce. A może to dlatego, że Microsoft w końcu zrobił porządny system?

Windows 7 – Xbox 360… i znowu Microsoft jest wszędzie. Ale nie można powiedzieć, że źle. Jest dobrze.
Hmm… a może to dlatego że się starzeje i nie chce mi się już eksperymentować?
Na szczęście jest Android i iOS, który urozmaica życie.

Czy tak to będzie wyglądać? Czy to po prostu taki dzień, że nie chce mi się dalej spinać, aby być innym, w tym co robię.

Heh… to może ku relaksowi, pójdę rozkręcić jakąś komórkę, zobaczyć co jest w środku i złożyć ją z powrotem… tak dla jaj.

Pozdrawiam :)

Dodaj komentarz