Microsoft miał racje. Nie aktualizuj „starego” komputer do Windows 11

Każdy z nas chciałby używać komputera najdłużej, jak się da, aby pieniądze w niego wrzucone zwróciły się w czasie. W związku z tym spora część osób chciałaby również używać najnowszy system od Microsoftu, jakim jest Windows 11.

Microsoft wprowadził pewną zaporę, jeżeli chodzi o to, jaki sprzęt będzie mógł swobodnie śmigać z Windows 11.

Oprócz TPM 2.0 jednym z wymagań jest kompatybilny procesor, taki jak co najmniej 8 (8th) generacji intel.

W momencie, gdy Microsoft wypuścił Windows 11 dla użytkowników końcowych, w październiku 2021, od razu przystąpiłem do testowania.

Na początku na maszynie wirtualnej na moim Macu, następnie przesiadłem się na niego w pracy na komputerze, który nie grzeszy wiekiem (Lenovo e530c z 2013 roku).

Dokonałem tego zgodnie z moim wpisem: Aktualizujemy Windows 10 do Windows 11 bez TPM 2.0 na niewspieranym sprzęcie a moje przygodny z systemem w pracy opisałem tutaj: Windows 11 na niewspieranym sprzęcie — dzień po dniu i tutaj: Windows 11 na niewspieranym sprzęcie — dzień po dniu, część 2.

Komputer ten nie jest i nie będzie wspierany przez Microsoft pod kątem Windows 11. Windows 10 to system, którym powinien na nim pozostać, do czasu, gdy przestanie on być wspierany – 14 października 2025 roku.

Po intensywnych miesiącach pracy z systemem mogę potwierdzić, że Microsoft miał rację. Jeżeli według instalatora twój komputer nie jest wspierany przez system Windows 11, to powinieneś wziąć sobie to do serca i pozostać przy Windows 10.

Windows 10, po multum dużych aktualizacji stał się naprawdę dobrym, stabilnym systemem.

Windows 11 jest ociężały. Widać to szczególnie na starszych komputerach.

Mimo tego, że mój Lenovo jest nieco podrasowany o szybkie pamięci RAM oraz szybki dysk SSD, to jednak da się odczuć w codziennej pracy, że Windows 11 to dla niego katorga.

Forum Microsoftu trzeszczy w narzekaniach użytkowników, szczególnie tych, którzy na co dzień wykorzystują OneDrive oraz SharePoint do dzielenia się plikami z innymi.

Onedrive issues on Windows 11 - Microsoft Tech Community

Osobiście w pracy wykorzystuję OneDrive i SharePoint, przez co problem męczy mnie na co dzień.

Praca z plikami w chmurze jest męczarnią. Wszystko otwiera się wolno. Podczas synchronizacji są lagi, problemy z nawigowaniem pomiędzy folderami. Problem jest na tyle poważny, że dotyka on domyślną przeglądarkę pliku w systemie Windows (File Explorer). Aby sobie w tym pomóc, zainstalowałem aplikację Files.

Niestety, sama ta aplikacja wymaga znaczącej mocy obliczeniowej.

W przeciągu ostatniego miesiąca byłem zmuszony do pracy z Files, gdyż File Explorer doprowadzał mnie do takiego szału, że miałem ochotę sformatować dysk i zainstalować Windows 10 od nowa.

Ostatnie aktualizacje Windows 11 (21H2, OS Build 22000.493) miały na celu wyeliminowanie szeregu niedogodności w systemie. Niestety, w moim przypadku to nic nie dało, mimo że szereg użytkowników potwierdza, że wszystko zaczyna działać tak, jak należy.

Tutaj jednak należy zaznaczyć, że są to głównie użytkownicy, którzy posiadają kompatybilny sprzęt wspierany przez system Windows 11.

Ogólnie system Windows 11 jest fajny i nie ma z nim większych problemów. Osobiście odczuwam wrażenie, że to jest nadal nieskończony produkt.

Tak jak pamiętam z Windows 10, który zaczął nadawać się do profesjonalnego zastosowania wraz z drugą czy trzecią dużą aktualizacją, tak Windows 11 musi na to jeszcze poczekać.

Zacząłem nawet pisać tekst zatytułowany ‌# Czy to już czas na aktualizację do Windows 11?, który poniekąd zaniechałem.

Microsoft pracuje rześko, aby załatać wszelkie bolączki w cowtorkowych aktualizacjach systemu, to nadal uważam, że system został wypuszczony w pośpiechu, tylko po to, aby rozruszać rynek sprzęt i dać innym zarobić.

Nijak się to ma do tego, co użytkownicy chcą, liczy się kasa.

Wszyscy uwierzyli, że Windows 10 to ostatni system, który przyjdzie nam instalować, a półroczne, lub roczne “duże” aktualizacje będą zastępować główne wydania systemu.

Tak się jednak nie stało i Microsoft wypuścił Windows 11, odcinając rzeszę urządzeń z dalszego obiegu.

Ostatnio nawet w UK można było znaleźć niezłą wyprzedaż Microsoft Surface 4. Komputer wraz z klawiaturą można było kupić poniżej £200. Przy cenach nowego Surface porównywalnych to komputerów Apple jest do niebywała okazja. Jest tylko jeden problem. Sprzęt ten dostępny w “ofercie” bazuje na 6 (6th) generacji procesora intel przez co, mimo że to oficjalny sprzęt od Microsoftu, możecie zapomnieć o oficjalnej aktualizacji do Windows 11.

Jeżeli jednak zdecydujecie się na aktualizację do Windows 11 na niewspieranym sprzęcie, sam Microsoft będzie rzucał wam kłody pod nogi.

Po pierwsze, zapomnijcie o wsparciu telefonicznym ze strony Microsoftu, nawet jeżeli jesteście klientami biznesowymi i za to płacicie. Instalując oprogramowanie na niespieranym sprzęcie, sami prosicie się o problemy (tak uważa Microsoft). Te oto problemy ludzie z działu pomocy nie będą chętnie chcieli rozwiązać, zrzucając winę na nas samych oraz nasz sprzęt.

Po drugie, Microsoft zacznie rzucać nam, użytkownikom, którzy zdecydowali się na aktualizację, kłody pod nogi.

Jak informuje serwis OnMSFT Microsoft zacznie wyświetlać w ustawieniach systemowych ostrzeżenie, że nasz sprzęt nie jest oficjalne wspierany przez Microsoft.

Tak jak wcześniej Microsoft wspominał, że Windows 11 nie będzie otrzymywał aktualizacji na sprzęcie niewspieranym (nie wyjaśniając, o które aktualizacje chodzi), tak małymi krokami, zaczynając od ostrzeżeń, będzie brnął do tego, aby ograniczyć używanie starego sprzętu i skusić się do wydania nieco pieniędzy na nowy.

Na razie Microsoft, w wersji Insider systemu Windows 11 (wkrótce w wersji konsumenckiej), z ostrzeżenia przekierowuje użytkownika do strony, na której wyjaśni fakt, że używa on system, który nie powinien być na nim instalowany ze względu na brak kompatybilności.

Z czasem na pewno Microsoft pójdzie o krok dalej i wprowadzi blokady (które zapewne uda się ominąć tak jak do tej pory), aby ograniczyć ten precedent.

Jeżeli posiadasz komputer, który jest oficjalnie wspierany przez system Windows 11, to w momencie, gdy zostaniesz poinformowany, że twoja aktualizacja jest gotowa do instalacji, z powodzeniem możesz to zrobić.

Jednakże, jeżeli twój sprzęt nie grzeszy wiekiem, bez względu jak jest on wydajny pod Windows 10, to zalecam wstrzymanie się z ręczną aktualizacją.

Osobiście, jak tylko znajdę chwilkę wolnego czasu w pracy, wracam na Windows 10. W międzyczasie będę rozglądał się nad aktualizacją sprzętu używanego w firmie (w tym mojego komputera), aby w przyszłości przejść na Windows 11. Na razie Windows 10 ponownie zagości na moim biurku w pracy (przy czym nadal będę używał Windows 11 w moim środowisku wirtualnym).

Komentarze