VLC – kombajn stacjonarny, Infuse – mobilny

Kiedyś, po kupnie komputera z Windosem, pierwszymi krokami w celu jego dostosowania było zainstalowanie przeróżnych śmieci – w tym kodeków, aby było można oglądać na nim filmy w przeróżnych formatach. Były to czasy z przełomu lat 2000-2010 w moim przypadku.

Komputery były mało wydajne, a nie każdego było stać na najnowszy sprzęt. Kodeki, aby poprawnie dekodowały film i nie wyswietlały go w postaci 4-ech klatek na sekundę, porzebowały niezłego kopa w postaci sprzętu (pamięci i procesora, a nie wspominając już o karcie graficznej). Wybór przeróżnych kodeków był nie lada, a jak już go dokonaliśmy mogliśmy cieszyć się płynnym obrazem, a czasem nawet obraz odtwarzał się razem ze świeżką dziękową w tym samym czasie – ach ta magia XXI wieku.

Te czasu przeszły w zapomnienie, w momencie gdy na rynku pojawił się VLC. Odtwarzacza, który posiadał zintegrowane kodeki w niezbędnej ilości, aby móc odtworzyć wszystkie najpopularniejsze formaty filmów.

W tym momencie kodeki stały się zbędne, chyba że było się osobą, która robiła obróbkę filmów, chociaż i do tego znajdą się dobre rozwiązania, które mają w sobie wszystko co trzeba.

Przez lata VLC się rozwijał, ale nie stracił swojej glory i mogę śmiało powiedzieć, że jaki był kilka lat temu, nadal taki jest. W tym przypadku jest to bardzo duży komplement.

Niektóre programy, szczególnie gdy zmienią właściciela próbują z samochodu osobowego nagle stać się samochodem dostawczym lub tirem. Mamy tego typu przykłady oprogramowania na rynku, którego używa się w niektórych wypadkach bardziej z przymusy a niżeli wygody użytkowania (Skype).

W momencie, jak smartphony zaczęły odgrywać ważną rolę w społeczeństwie, a później tablety, coraz to częściej używamy ich w zastępstwie. Większość rzeczy robimy mobilnie i tam gdzie jest nam wygodnie – w tym oglądanie filmów.

Nie zawsze mamy możliwość walnięcia się na kanapę w celu obejrzenia kilku filmów, ale przeważnie mamy pod ręką nasz telefon lub tablet.

Tak się stało, żę mniejsze ekrany ułatwiają nam życie i czasami na nich chcielibyśmy obejrzeć jakiś film. Nie będę tutaj pisał o usługach streamingowych czy YouTube, ale o chęci obejrzenia czegoś z innego źródła.

VLC dominuje w stacjonarny sposób, na komputerach PC czy komputerach przenośnych, jednakże, jeżeli chodzi o urządzenia przenośnie, jest nieco z tyłu.

Mimo, że jego mobilna wersja jest dostępna na Androida i iOS, to pozostawia ona wiele do życzenia, ale przedewszystkim rozczarowuje. O ile na komputerze wrzucałeś plik do odtwarzacza i działał, o tyle na komórce nie jest tak wygodnie. Nie ma co się dziwić, gdyż projekt finansuje się ze wsparcia jego użytkowników, a jak wiemy, jak ktoś jest przyzwyczajony że dostaje coś za darmo, to dlaczego ma za to płacić. Takie realia w każdym kraju.

Z tego prostego powodu, VLC nie rozwija się w tym kierunku tak szybko jak jego płatna, nastawiona bardziej na zysk konkurencja.

vlc download
Pobierz VLC na komputer

Tutaj mówię o Infuse.

Infuse jest jedną z lepszych aplikacji jaką zainstalowałem do odtwarzania plików na urządzeniach przenośnych. Obecnie używam płatnej wersji Infuse Pro 4. Na moje szczęście, nie musiałem za nią płacić, gdyż udało mi się ją upolować w dniu, w którym była przeceniona do zera w Apple Store. I mimo, że jest już nowa wersja dostępna, za którą trzeba zapłacić (aktualizacja to Infuse Pro 5 jest płatna), to puki co, mój kombajn mobilny działa tu i tam (iPhone i iPad), wiec nic mnie nie zmusza do aktualizacji.

Piszę tutaj o Infuse Pro a nie o jego bezpłatnej wersji, gdyż że sprawdziłem na własnej skórze, w momencie wyjścia nowej wersji 5, że nie wszystkie opcje, które używam (lub moje dzieci używają) są dostępne w wersji darmowej.

Infuse radzi sobie bardzo dobrze z większością plików, tak jak to VLC radzi sobie na komputerze. Płynnie, bez problemu pozwala na odtworzenie lokalnych plików, jak i tych zgromadzonych na dysku sieciowym.

I mimo tego, że nadal śledze rozwój VLC na urządzeniach mobilnych (w tym uczestniczę w platformie TestFlight dla VLC), to puki co, VLC pozostaje dla mnie kombajnem stacjonarnym a Infuse kombajnem mobilnym.

pobierz w AppStore
Pobierz Infuse w AppStore
Pobierz w Google Play
Pobierz VLC w Google Play

I to by było na tyle. Jeżeli masz ochotę na głębszą dyskusję, zostaw komentarz.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz