Technologia Google dla każdego...

Praktycznie wszyscy z użytkowników Internetu posiadają swój adres poczty e-mail. Spora część z tych osób posiada własne strony internetowe, niektórzy wykupili sobie domenę, a jeszcze inni posiadają własny serwer, za pośrednictwem którego sprawują pełną kontrolę nad pocztą, stroną WWW i innymi elementami.

Poniższy artykuł skierowany jest w znacznej mierze do ludzi, którzy posiadają częściową wiedzę na temat administrowania serwerami m.in. dns i ogólnie tego typu sprawami. Jak również do osób, które posiadają wykupione konto WWW u usługodawcy (dajmy dla przykładu home.pl), i korzystają z udostępnionych przez nich technologii pocztowej.

Ale, zacznijmy od początku…

Firma Google udostępnia od dłuższego czasu sporo narzędzi przydatnych każdemu mniejszemu lub większemu administratorowi, również szerokiej rzeszy internautów. Chociażby statystyki Google Analytics. Część z tych usług istnieje w darmowej odmianie i ma opcję zakupu pełnego pakietu, po odpowiednich cenach. Tutaj zajmiemy się elementami darmowymi, które w swojej funkcjonalności są całkowicie wystarczające.

Google Apps Czyli inaczej Aplikacje Google, jak zapewnia producent, jest to zbiór narzędzi do komunikacji i pracy zespołowej, dla małej firmy, przedsiębiorstwa, szkoły, czy do zastosowań prywatnych, dla rodziny i znajomych.

Osobiście administruję niewielkim serwerem firmowym. Mimo tego, większość rozwiązań technologicznych powierzam tym, których pracą jest dbanie o ich stan techniczny i funkcjonowanie - mowa mianowicie o Google.

Poczta elektroniczna Serwer, jak to serwer… należy na nim wszystko odpowiednio administrować i śledzić czy wszystko działa poprawnie. Jeżeli chodzi o serwer poczty, to mimo odpowiedniej konfiguracji do obsługi wielu domen, nie spełniało to moich oczekiwań.

Problemy zaczęły się, w przypadku dublowania się aliasów pocztowych. Postfix, bo o tym serwerze mówię, widzi alias: darek@example1.com i darek@example2.com jako jednego użytkownika. Więc lokalnie, wysyłając wiadomość na pierwszy adres, czy na drugi, obie wiadomości dotrą do jednej osoby. Można tą sytuację załatwić odpowiednimi regułami, lub kombinacją z innymi loginami i późniejszym nadpisywaniem, ale po co.

Dalej, kolejnym problemem jest odpowiednie dobieranie filtrowania antyspamowego w przypadku dwóch lub więcej domen. Nie każdy mail wysyłany na adres @examlpe1.com jest spamem, podczas gdy osoby z @example2.com będą uważały, że dany mail spamem powinien być oznaczony.

Co zrobić w tej sytuacji? Skorzystać z aplikacji Google, a mianowicie poczty Gmail.

Komunikacja Przyszłością w komunikacji są niewątpliwie rozmowy głosowe, jak również rozmowy bezpośrednie w postaci tekstowej. I nie mam ty na myśli Gadu-Gadu, choć to właśnie ten komunikator jest najbardziej rozpowszechniony wśród Polonii na całym świecie. Mam na myśli coś bardziej uniwersalnego i międzynarodowego - protokół Jabber.

Aby móc komunikować się w sieci Jabber z innymi, należy mieć konto JID na jakimś serwerze Jabberowym. Zamiast zmuszonym być do podawania komuś adresu JID w jakiejś dziwnej domenie (np.: darek507666@jabber.wp.pl), bardziej profesjonalne było by podanie adresu np.: darek@firma.pl.

Co zrobić, aby w sieci Jabber posługiwać się indywidualnie dobranymi nazwami? Można postawić na własnym serwerze, serwer Jabbera. Tutaj znowu, trzeba stale śledzić czy wszystko działa poprawnie itp. Lepiej w tej sytuacji oprzeć się na sprawdzonej usłudze Google Talk, czyli Jabbera od Google.

Jak wiadomo, Jabber nie jest przywiązany do konkretnego komunikatora i systemu operacyjnego. Dzięki czemu, można używać go praktycznie wszędzie.

Inne… Google dysponuje jeszcze innymi elementami, i w ramach ich odkrywania nowych funkcji, będę dzielił się swoją wiedzą z wami, na temat ich dostosowania do własnych potrzeb.

Wysiłek podjęty w celu dostosowania tego tak jak należy, mają o tyle więcej pozytywnych stron nad negatywnymi, iż przebrnięcie przez całość pozwoli nam raz na zawsze zapomnieć o konieczności przeglądania logów, wyłapywania błędów, czy siedzenia na serwerze w celu przywrócenia ustawień w przypadku awarii. Pozostawmy to firmie Google i jej ludziom.

Co najważniejsze! Dzięki Google Apps, nie trzeba mieć serwera, aby mieć pocztę we własnej domenie, czy inne elementy użyteczne w sieci. Całość ogranicza się do kilku odpowiednich ustawień, a przy odpowiednim rozplanowaniu, można niekiedy znacząco ograniczyć koszta związane z serwerami, utrzymaniem łącz itp.

Do pełni szczęścia, od Google przydały by się darmowe serwery na stronę WWW, z bazą MySQL i zarządzaniem przez phpMyAdmin, wsparciem dla Mod-Rewrite.

Posłowie Aby móc w pełni wykorzystać możliwości jakie drzemią w technologii Google w połączeniu z naszą domeną, należy posiadać własne lub cudze, możliwe do dowolnej konfiguracji serwery DNS. Osobiście korzystam z jednego serwera DNS prywatnego i dwóch całkowicie darmowych (xname.org).

Opisane powyżej przykłady wykorzystania Google czy Xname do własnych potrzeb postaram się opisać w stosownych artykułach.

Już teraz zachęcam do zapoznania się z artykułami:

Dołącz do dyskusji