Kategorie
Blog

Plan awaryjny

Żyjemy w czasach, gdzie informacja jest warta więcej niż pieniądze. Informacja, która może dla nas wydawać się nic niewarta (błaha), może okazać się kluczowa dla naszego bezpieczeństwa. Mowa tutaj o informacji w postaci elektronicznej, czyli nasz e-mail i hasła.

W pierwszej kolejności nasunie ci się odpowiedz – przecież mój e-mail jest nic niewarty. Przecież nikomu nic to nie da jak się na niego włamie. Co mu po moim mailu, przecież nie jestem jakimś biznesmenem, który obraca nie wiadomo to jakimi pieniędzmi i musi się martwić o bezpieczeństwo informacji. Jestem tylko szarym człowiekiem.

Mało jednak ludzi zdaje sobie sprawę jak bardzo, na początku tego, co twierdzą, mogą się mylić. Nasza informacja, tj. E-mail, służy nieraz do komunikacji z bankiem. Zaczynając od tego, chociażby, ktoś, kto dostanie się do naszej skrzynki, będzie drążył dalej. Zaczynając od pieniędzy, poprzez portale społecznościowe będzie drążył i drążył. Aż w pewnym momencie zrozumiemy, jak informacja o szarym człowieku jest ważna, gdyż może doprowadzić nas na skraj, od którego nie ma powrotu. Dlatego, nawet będąc szarym człowiekiem, musimy zadbać o bezpieczeństwo naszych informacji tak, jakby od tego zależało nasze i innych życie.

Kategorie
Artykuły

Jak zmienić operatora komórkowego w Wielkiej Brytanii

Czy widzieliście ostatnio na bilbordach reklamy w stylu “It’s not me, its you” od Sky Mobile?

Otóż w ostatnich tygodnia nastąpiła nie lada zmiana na korzyść konsumentów, szczególnie użytkowników telefonów komórkowych.

Telefony komórkowe to codzienność. W Wielkiej Brytanii ten sektor to potężny biznes, szczególnie że na wyspie zarabia się nieco inaczej i stać cię na nieco lepsze telefony w ramach miesięcznego abonamentu.

Osobiście nie jestem i nigdy nie byłem zwolennikiem abonamentu w Wielkiej Brytanii. W związku z tym, wprowadzenie wymagania, jakim jest łatwa zmiana operatora i jeszcze łatwiejsze przeniesienie numeru za pomocą tylko wiadomości SMS stało się czymś przełomowym, więc postanowiłem się temu przyjrzeć.

Nie wiem jak wy, ale ja spędziłam, lub raczej straciłem, sporo czasu za każdym razem, gdy chciałem przenieść mój numer do innego operatora. W prawie każdym przypadku obsługa klienta, z ich łamanym angielskim, próbowała za wszelką cenę przekonać cię do zostania, używając czasami bzdurnych argumentów, obiecując gruszki na wierzbie.

Czasy się zmieniły…

Skoro teraz jest łatwiej podjąć decyzję, dlaczego nie warto zmienić sieć komórkową na lepszą?

O ile wiesz z mojej strony, jestem użytkownikiem GiffGaff’a i w ramach tego wpisu zachęcę cię do przemyślenia przejścia do sieci zbudowanej i prowadzonej przez użytkowników tej sieci.

A więc zobaczmy o co w tym wszystkim chodzi.