Wpisy z tagiem
google

W Google zrobił się kolejny bajzel. Po tym, jak ogłosili, że długoletni użytkownicy G Suite Legacy nagle muszą przejść na płatny Google Workspace, spora część użytkowników nie była szczęśliwa, w tym ja.

Dla większości z nas używanie G Suite było rozwiązaniem pozwalającym używanie własnej domeny z pocztą Gmail. Ironiczne stało się to, że Google założyło, że wszyscy ci, co wykorzystywali tego typu rozwiązanie to użytkownicy biznesowi. Wręcz przeciwnie. Spora część ludzi to właśnie użytkownicy prywatni… rodziny.

Ironiczne jest to, że wszyscy ci, co mają pocztę na Gmail, nie muszą płacić, a ci w domenie nagle zaczną. W związku z tym zacząłem poszukiwania alternatywy do G Suite Legacy.

Czytaj dalej

Jeżeli jeszcze tego nie wiesz, Google jest również firmą zajmującą się rejestracją domen internetowych. W ramach ich usługi Google Domains (Domeny Google) możesz zarejestrować wybraną przez ciebie domenę oraz zarządzać jej rekordami DNS w bardzo prosty sposób.

Co najważniejsze, Domeny Google są tanie, w porównaniu z konkurencją, oraz oferują usługi dodatkowymi za darmo.

Na chwilę pisania tego tekstu, polskie domeny z końcówką PL nie są obsługiwane przez Google. Nie ma możliwość ich wykupienia lub przeniesienia. Dla wszystkich innych czytaj dalej.

Dla przykładu moja domena w nazwa.pl kosztowała 150zł (plus podatek VAT), to około £26 po obecnym kursie walut. W momencie, gdy przeniosłem domenę do Google, co roku płacę tylko £10, czyli około 56zł. Widać różnicę!

W ramach domeny utrzymywanej przez Google, wraz z obsługą DNS oferuje ona opcję zwaną Email forwarding, w której możesz utworzyć aż 100 różnych adresów email w domenie i przekierować na wskazany adres email. Co więcej, jeżeli przekierowujesz je do Gmail, możesz również ustawić możliwość odpowiadania i wysyłania maili w domenie.

Czytaj dalej

Z usług Google korzystam, od nie pamiętam jak dawna. Obecnie usługa oferowana przez Google nazywa się Google Workspace, dawniej G Suite, czy też Google Apps – Aplikacje Google, oferowała ona przez pewien okres czasu, za darmo to, co ze świeczką było nam szukać u konkurencji.

Google zaprzestał oferowania darmowych kont w 2013. Wszyscy ci, co do tego czasu mieli aktywne (założone) konto G Suite w wersji darmowej (Free), mogli użytkować go bez przeszkód (zostali przeniesieni do tak zwanej wersji G Suite Legacy). W “nowej” darmowej wersji nie było możliwość zakładania nowych kont to z czasem Google poszedł o krok dalej i zabronił zmiany domyślnej domeny bez płacenia.

Google oczywiście obiecywał, że ci, co korzystają z darmowej wersji, nadal będą z niej korzystać i to się nie zmieni.

Jak to bywa, czas pokazuje, na ile obiecanki Google są prawdziwe.

Podobnie jak z Google Photo (Zdjęcia Google), które miało być darmowe, i tym razem Google kłamał.

Czytaj dalej

Mimo tego, że na co dzień używam multum usług Google, używanie wyszukiwarki Google nie jest czymś, co wybrałem z własnej woli.

Używam Google, aby znaleźć, to co szukam. Wszystkie inne wyszukiwarki mają jeden problem. Nie zawsze jestem w stanie znaleźć to, co potrzebuję i to w miarę szybko.

Czytaj dalej

Stało się! Google przekalkulowało, że biznes, w który się wpakowało ze Zdjęciami Google (Google Photo), o ile zmienił nieodwracalnie sposób przechowywania przez nas zdjęć, o tyle jest bardzo kosztowny dla niego samego.

Miejsce na dysku (storage) i jego utrzymanie kosztuje i to nie mało. Energia niezbędna do zapewnienia stałości jego usług odgrywa jeszcze większę rolę, szczególnie w erze dbania o klimat.

Ktoś w Google nie przemyślał faktu, że ludzie lubią to, co darmowe, szczególnie gdy nie widać różnicy. A mowa tu o zdjęciach i filmach przez nas przechowywanych na Google Photo w postaci skompresowanej, ale bez utraty wizualnej jakości, a zarazem bez zajmowania przez nie przestrzeni dyskowej dostępnej w ramach usługi.

I tak po przeszło 4 kwintylionach (4,000,000,000,000) zdjęć przesłanych przez użytkowników do Zdjęć Google, oraz tym, jak duże firmy zaczęły patrzeć na pieniądze w czasie pandemii, które generują ze swojej działalności, przyszła pora na Google, by zacząć myśleć jak firma nastawiona na zysk.

Po części ktoś miał wspaniały plan, zaoferować coś, co pozwoli zrewolucjonizować rynek. Z innej strony ktoś miał jeszcze lepszy plan!

Ktoś wiedział, że po kilku latach (ponad 5-ciu) używania Zdjęć Google, coraz to ciężej każdemu będzie przenieść się z nich do innego rozwiązania, o ile takie istnieje?

Czytaj dalej

Mimo że nie jestem fanem nadmiernej edycji zdjęć, czasem, nawet najlepiej zrobione zdjęcie aż się prosi o jego podrasowanie (jak to Anglicy mówią, TLC - “touch love care’).

W AppStore (jak i w Google Play) znajduje się multum aplikacji pozwalających osiągnąć zamierzony cel. Niektóre posiadają tylko kilka przydatnych opcji, inne nakładają ograniczenia, które zmuszają nas do sięgnięcia do portfela, aby osiągnąć, to co chcemy.

Ostatnio przejrzałem tonę aplikacji, aby znaleźć tą, która ma wszystko to, co potrzebuję, aby osiągnąć zamierzony efekt.

Czytaj dalej

Mamy rok 2020, a ja nadal używam mojego niezawodnego, nadal aktualizowanego przez Apple (sic!) MacBook Pro zakupionego w 2014 roku (model Late 2013). I mimo że coraz bardziej da się odczuć potrzebę na aktualizacje, póki klawiatury motylkowe nie zostaną zastąpione przez nożycowe (tak jak to jest na MacBook Pro 16” w 2019 i MacBook Air ostatnio w Marcu 2020), ciężko jest dowolnie zainwestować niemałe pieniądze w nowy sprzęt, który (ze względu na klawiaturę) nie posłuży tak długo.

Czytaj dalej

Zapewne jesteś tego świadomy, że bardzo ważne jest, aby strona, którą odwiedzasz, a szczególnie ta, na której wprowadzasz jakiekolwiek dane (w tym login i hasło) zabezpieczona była tzw. zieloną kłódką, czyli serwowana przez https:// przed nazwą witryny.

Czytaj dalej