Monzo + TransferWise

Z TransferWise korzystam już od jakiegoś czasu i jestem z niego bardzo zadowolony, a w szczególności z karty płatniczej, która obsługuje tyle walut ile mamy do dyspozycji.

O ile posiadanie prawdziwego konta w czterech walutach bez żadnych opłat jest bardzo fajne, o tyle posiadanie kont “wirtualnych” (płatniczych) jest jeszcze lepszym rozwiązaniem. Konta wirtualne, tzw. balans (balance) służy do płacenia, a nie do otrzymywania na nie pieniędzy. Dzieje się to tak z prostego powodu, gdyż nie posiadają one odpowiedniego Nr konta (jak w banku), które można podać innej osobie, aby otrzymać przelew.  Dzięki kontom wirtualnym mogę prze-walutować dowolną kwotę na walutę w kraju, do którego będę podróżował, a tam korzystać z karty, na tych samych warunkach (z wyjątkiem idiotycznej sieci bankomatów EuroNet w Polsce), co karty wydane dla konta w lokalnym banku.

Jednym problemem jest to, że TransferWise nie jest bankiem. Różnica jest w tym, że wszelkie pieniądze przechowywane na kontach w ich firmie nie są ubezpieczone na wypadek, gdy ich przedstawiciel finansowy (w tym przypadku duży bank w UK jakim jest Barclays) niespodziewanie by upadł. W przypadku prawdziwych banków nasze pieniądze są ubezpieczone do £85.000 przez FSCS.

Takim prawdziwym, choć nietypowym i w dodatku dość nowym (przyszłościowym) bankiem jest Monzo.

Czytaj dalej „Monzo + TransferWise”

Jak zaoszczędzić na zakupie iPhone 7 (w UK)

Pound by Paul Buxton

Odkąd związałem się z nadgryzionym jabłkiem, podkreślałem, że mimo cen swoich produktów Apple oferuje również dogodne warunki płatności – szczególnie w Wielkiej Brytanii.

Mało kogo stać, aby kupić iPhone za £619 lub MacBook Pro za £1249 płacąc całość jednorazowo. Dzięki współpracy Apple z Barclays Bank zakup drogiej elektroniki stał się łatwiejszy dla przeciętnego użytkownika a płatności miesięczne można dostosować w zależności od budżetu (ilość rat).

Niestety, po tym jak Apple opublikował iPhone 7, oraz poniekąd poprzez zawirowania związane z brexit’em – niestabilne kursy walut, oraz działania Unii Europejskiej przeciwko płatności podatku od przychodu, Apple podniosło ceny.

Wzrost cen jest zauważalny i zaboli on każdego z nas, gdyż wacha się od £30 (za obudowy) do średnio £100+ za ten sam (porównywalnie ten sam) produkt jeszcze kilka tygodni wcześniej.

Porównywalny iPhone, który kosztował £619, teraz kosztuje £699.

Na początku myślałem że to jakiś problem na oficjalnej stronie Apple. Następnie była irytacja, gdy okazało się że nie, bo trzeba będzie zapłacić tyle co Amerykanie, ale w lokalnej walucie w przeliczniku 1 do 1 (1$ = £1).

Następnie przyszło rozsądne zrozumienie polityki rynku oraz samej firmy Apple (i nie tylko). Nikt nie chce przecież dopłacać do interesu, tylko dla tego, że w Unii Europejskiej urzędnicy wtrącają się (tak, póki co Wielka Brytania jest jeszcze w Unii) w sprawy, na które na początku pozwolili – takie jak niezależność podatkowa krajów członkowskich. Wszystkie te zawirowania spowodowały, że ceny zmieniły się tak a nie inaczej.

Następnym krokiem jest zorientowanie się gdzie najlepiej kupić, by nie przepłacić.

Czytaj dalej „Jak zaoszczędzić na zakupie iPhone 7 (w UK)”