
Jeżeli mieszkasz na stałe w UK, na co dzień korzystasz zapewne z banków, którym daleko do innowacyjności rodem z XXI wieku. Dlaczego nie pójść z duchem czasu i nie skorzystać z dodatkowej okazji otwierając konto w Monzo.

O samym Wise (dawniej TransferWise) pisałem już kilkukrotnie na mojej stornie:
- tutaj: Monzo + Wise
- tutaj: PayPal i Wise Borderless Account
- i tutaj: Przelewy pieniężne z Anglii do Polski – kolejne podejście.
Nie zamierzam się powtarzać, a jednocześnie skupić na tym, jak otrzymać jak najwięcej z używania Wise (Wise).

My Polacy, naród, który walczył w najdalszych zakątkach świata oddając życie za obce nacje nie potrafimy zrobić porządku na własnej ziemi. Nasi przodkowie i wszyscy polegli w wojnach przekręcają się w grobach widząc, do czego to doszło.

Z Wise (dawniej TransferWise) korzystam już od jakiegoś czasu i jestem z niego bardzo zadowolony, a w szczególności z karty płatniczej, która obsługuje tyle walut ile mamy do dyspozycji.

Piekło zamarzło po raz kolejny.
Przez lata byłem użytkownikiem Avast na komputerach z Windowsem i to rozwiązanie spisywało się wyśmienicie. Nie napotkałem się z żadną infekcją, jak również ochroniło mnie to przed kilkoma napotkanymi zagrożeniami.

Wszyscy wokoło zachwycają się tym, czym jest Netflix i jak dużo rzeczy jest na nim emitowanych. Poniekąd muszę się z tym zgodzić, gdyż oglądam liczne Netflixowe produkcje dostępne z innych źródeł i stwierdzam, że wygląda on na dominatora usług streamingowych.
Podążając duchem czasu postanowiłem sprawdzić jak bardzo pokocham Netflixa. Zatem aktywowałem mój okres testowy i zacząłem budować moją bibliotekę filmów i seriali z pozytywnym nastawieniem.

Od jakiegoś już czasu używam “jakiejś” przystawki do mojego leciwego już, “nie-inteligentnego” panelu Samsunga (Kupionego w Grudniu 2012 roku).
Na początku było Raspberry Pi z KODI (przy użyciu przeróżnych wersji oprogramowania tj. XMBC, OpenElec, LibreElec, OSMC itp.jpg).

Jakiś czas temu pomagałem w przywróceniu do życia strony antybariera.pl.
Domyślnie strona oparta była na Drupal, jednakże sam sktypt nie był automatycznie aktualizowany do najnowszej wersji jak to ma miejsce w innych rozwiązaniach. Jako że Drupal nie jest czymś, czym chciałbym się zajmować, postanowiłem przy tej okazji przenieść stronę na Wordpress.
Wszystko przebiegło poprawnie - mimo że starsze posty wymagają poprawy (ale to wina wklejania z Word).
Na kolejnym etapie przystąpiłem do spraw SEO oraz usunięcia śmieci, które zostały zindeksowane przez Google.

Obecny tydzień spowodował spore zamieszanie wokół Facebooka w związku z nadużyciem wykorzystywania danych zbieranych przez firmę Cambridge Analytica.

I tak jakoś wyszło, że w nawiązaniu do strony Łukasza z Majsterkowo dotyczącej Spadaj Orange! przelała się u mnie szala goryczy.
Słowo Skype już w 2017 sprawiało, że krew mnie zalewała.
Mamy 2018 i miarka się przebrała - pora na porzucenie Skype i niepatrzenie za siebie.
Dość!