
Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z technologią, czy jesteś doświadczonym użytkownikiem, który codziennie śledzi różne strony internetowe, aby być na bieżąco, wiesz, że nie powinieneś szukać informacji w mediach społecznościowych, lecz w kanałach RSS.

Gdy zaczynałem pracę u mojego pracodawcy, używali oni lokalnego serwera i przechowywali pliki na miejscu, z nocnymi kopiami zapasowymi na zewnętrzne dyski mobilne. Wszystko było ograniczone prędkością łącza szerokopasmowego (internetu), co w Anglii jest dość szalone – parki biznesowe rzadko mają dostęp do niedrogich połączeń światłowodowych, podczas gdy w domu można uzyskać tani synchroniczny światłowód. Kiedy nadeszła zmiana (a raczej firma musiała w nią zainwestować), przenieśliśmy wszystko do chmury.
Wybraliśmy Microsoft 365 jako naszego dostawcę.
Po zakończeniu migracji i przyzwyczajeniu się ludzi do nowego sposobu dostępu do plików (który niewiele się zmienił dzięki integracji aplikacji OneDrive z systemem Windows, poza używaniem linków do plików), musiałem znaleźć metodę tworzenia kopii zapasowych wszystkich plików na wypadek awarii (lub przypadkowego usunięcia ważnych plików przez pracownika).
Chociaż Microsoft oferuje opcję przywracania plików przez krótki okres (zazwyczaj 30 dni), czasem może to być zbyt krótko – zanim zauważysz, że pliki zaginęły, może być już za późno. Lepiej mieć kopię zapasową (nawet starą wersję pliku) niż nie mieć żadnej kopii.
Nie wchodząc w kosztowne rozwiązania do tworzenia kopii zapasowych online ani nawet w inwestowanie w Microsoft 365 Backup (z modelem rozliczeń pay-as-you-go), postanowiłem zbudować niedrogi i stosunkowo tani system długoterminowych kopii zapasowych – i to mi się udało.

Przeszło trzy lata (2018) temu zrobiłem stronę dla firmy AQUA TECH. Podobnie jak strona Turbo Kliniki, nie był to jakiś nadzwyczajnie duży projekt.

Wraz ze wzrostem liczby użytkowników, przychodzi pora na wprowadzenie ograniczeń prędkości w sieci.
O ile na moim routerze domowym nie mam takiej potrzeby, to w zastosowaniu firmowym warto wiedzieć kto i jak bardzo obciąża łącze i w ramach potrzeby wprowadzić niezbędne ograniczenia.
W pierwszej kolejności należy się dowiedzieć kto, a następnie jak bardzo.

Minęło kilka lat, odkąd stworzyłem nowy wygląd strony dla znajomych zajmujących się turbosprężarkami.
Wówczas wybrałem Wordpress.
Nie był to nie wiadomo to jak duży projekt. Na stronie, oprócz informacji biznesowych nie dzieje się za dużo. Wordpress był dla niej aż nadto.

Dzisiaj chciałbym napisać co nieco o Markdown. Nim jednak zacznę, trochę wprowadzenia.

Używając aplikacji szyfrującej twoją komunikację, często napotkasz się z ludźmi twierdzącymi „że najprawdopodobniej masz coś do ukrycia”.
Co ciekawe, wydanie się w dyskusję z taką osobą z góry skazane jest na niepowodzenie, jeżeli użyjemy nieodpowiednich słów i argumentów.

Pewnie niewielu z was, szczególnie tych, używających aktywnie Adblock’a zauważyło, że moja strona internetowa nie wyświetla już reklam od Google.

Ostatnio grając w Call of Duty Mobile, od czasu do czasu doświadczałem nagłego spowolnienia objawiającego się zwiększonym pingiem, co powodowało, że granie stawało się przez chwilę niemożliwe.

I tak minął 16 Marca 2021, w którym to dniu darmowi użytkownicy LastPass musieli zdecydować, na którym urządzeniu chcą korzystać z LastPass wraz z możliwością edycji haseł, lub też sięgnąć do portfela w celu wykupienia licencji.
I mimo tego, że “problem” z LastPass mnie tak do końca nie dotyczy, jako że jestem użytkownikiem pakietu rodzinnego 1Password, to mimo tego spora część moich znajomych została zachęcona przeze mnie do LastPass. W związku z tym nasuwa się pytanie, co dalej?
Microsoft wywołał już nie lada zamieszanie na rynku przeglądarek, wypuszczając Microsoft Edge bacującą na Chromium. Ostatnio dołączył również do rynku zarządzania hasłami, w związku z tym warto się przyjrzeć ich opcji, która zintegrowana z Microsoft Edge oferuje również auto-uzupełnienie haseł również na urządzeniach mobilnych m.in. takich jak iPhone czy Android.
Moja strona używa ciasteczka 🍪. Aby dowiedzieć się więcej przeczytaj: Polityka Cookies.