Słabsza Płeć Samiec Alpha

Aż trudno uwierzyć, że to już rok 2020. Przez lata nauczyliśmy się dużo, ale jeszcze więcej przyjdzie nam się nauczyć w przyszłości. O ile jakaś kometa nie pyknie w tę mało znaczącą trzecią od żarówki garstkę wody i żwiru to nadal nasze życie kończyć się będzie i zaczynać tak samo.

Mimo nowego, świeżego startu, nowe pokolenie wychowywane jest w chorych ideologiach i zabobonach. I nawet gdybyśmy chcieli to zmienić, nie da się.

Kraj, w który żyjemy, kształtuje nas tak, a nie inaczej. Rasizm, nacjonalizm, “katolibanizm”, islamofobia to tylko kilka dużych słów, które pokazują, jak chorą nacją jesteśmy.

Schodząc na ziemiem, wystarczy spojżeć na stereotyp Samca Alpha.

Nawet w świecie zwierząt przywódca stada, dominator określany jest właśnie tak. Pokazywany jest on przez “człowieka” jako coś, co w naturze jest powszechne, dlatego przeniesione jest do rasy ssaczy i uważane za normalność.

Mężczyzna jest głowa rodziny, zapewnia byt i bezpieczeństwo, a kobieta? Kobieta to słabsza płeć, ta, która potrzebuje pomocy od mężczyzny, gdyż bez niego by zginęła.

Aż mi się robi niedobrze, jak to piszę, ale taką bzdurę ludzie wpajają od lat kolejnym pokoleniom.

Wszyscy tylko zapominają, jak i wśród ludzi, tak i wśród zwierząt zawsze znajdzie się grubsza ryba (jak to Anglicy mówią, „there is always a bigger fish in the pond”).

Nie ma czegoś takiego jak głowa rodziny. „Głowa” może mieć kitki i tipsy na paznokciach a niekoniecznie bicepsy.

Gdyby nie płeć piękna, my faceci pozabijalibyśmy się w przeciągu jednej dekady.

My faceci może i jesteśmy silniejsi w jednej rzeczy, natomiast z drugiej strony, gdy tylko łapie nas gorączka 37.8C kładziemy się do łóżka i wołamy o pomstę do nieba, jak nam jest źle. Nie mówiąc już o wychodzeniu do sklepu w czasie pandemii!

Nasza wysoka odporność na ból to mit.

Jak to moja żona mówi, jak by mężczyźni mieli dostawać okres co miesiąc, to rasa ludzka by wyginęła. I jest w tym dużo prawdy.

Mężczyzna stara się rządzić wszystkim, a tak naprawdę za plecami ma zawsze kobietę. To kobieta wysłuchuje, doradza, nakierowuje, a mężczyzna tylko wyciąga wnioski i podejmuje decyzje. Decyzje, które nie mogą do końca zgodzić się z kobietą, bo przecież mężczyzna nie byłby mężczyzną gdyby, czegoś nie zmienił.

Wyjątkiem jest tylko Anżej, który słucha się jedynie starego pryka z kotem na kolanach. A panienka stojąca od lat przy jego boku tylko umacnia stereotyp tej słabszej (choć teraz bogatej), nic nieumiejącej (mimo że nauczycielki), nic niemówiącej (mimo że posiadającej język) i potrzebującej ciągłego wsparcia mężczyzn (to wsparcie właśnie od nich dostała – finansowe). Jakbym oglądał film Głupi i Głupszy w Polskim wydaniu.

Wszyscy jesteśmy równi, z wyjątkiem tylko, gdy mamy hajs, wówczas jesteśmy równiejsi. No, chyba że nie mamy hajsu, to zostajemy politykiem i będziemy mieli hajs (a teraz 100% więcej za robienie 50% mniej). A jak zabraknie, to weźmiemy się za tych cwaniaków, którym w głowie było siedzenie na studiach, uczenie się, żeby później zarabiać kokosy i oddawać połowę z nich tym, którym się nie chce.

A gdyby tak Pan Jerzy nie namieszał w podziemnym państwie kobiet, to może by było inaczej? Gdzie tam (ironicznie), przecież sama Jej Ekscelencja udowodniła na ekranie, że to facet, nawet w przebraniu kobiety musi rządzić kim? Kobietami.

A gdyby tak obudzić się pewnego ranka, bez teleranka, ale za to tęczą rozciągająca się po całym niebie. Tęczą, która nie będzie dzieliła ludzi na lepszych lub gorszych, zwyrodnialców czy też „ideologie” a na tych, którzy szanują siebie nawzajem.

Doczekać świata, w którym to pedofil nie będzie zakładał czarnej płachty i rozsiewał zarazy. Świata, w którym taka osoba nie będzie miała wsparcia w Anżeju, a o życiu, nie będzie mówił ktoś, kto nigdy w ulu nie mieszkał (jak to powiedziała pewna szanująca się żona prezydenta).

Jednakże myślę, że to by było wbrew naszej naturze.

No jak to ma być lepiej? To on ma mieć lepie niż ja?

Jak będzie coś chciał to “niechno” podejdzie do płota, to pogadamy jak chłop z chłopem. Jak będzie trzeba, to się załatwi to tak, ze sprawiedliwość będzie zawsze po naszej stronie. Wówczas na pewno będzie wybuchowo!

Cuda, to mało powiedziane. Ktoś tam, gdzieś daleko w najdalszej galaktyce musi mieć ubaw, dostając pocztą księżycową kolejny sezon z cyklu „my ziemianie”. Nudząc się z sezonu na sezon, zastanawia się, który to kamyczek rzucić w nich, aby to wszystko skończyć.

Ale nie! Przez najbliższe lata nadal oni będą żyli w ideologii zwanej Polską, której przeszło 50% ludzi powinno wstydzić się, nazywając się europejczykami. Nie zdziwię się, gdy usłyszymy niedługo Polexit. Co tam, że ludzie nie widzą, że to ta wspólnota daje im więcej, niż włożyli. Ale nie, bo przecież rządzona jest ona przez Niemcy, a ostatnio wszystko, co niemieckie to złe. Co tam, że mało kto pamięta z pokolenia millenials, o co w tym wszystkim złym niemieckim, chodzi.

I tak sobie siedzisz i myślisz, jak mamy dość do poziomu, w którym wszyscy będą równi, skoro nie jesteśmy w stanie załatwić prostej sprawy podziału płci. Nie mówię już o tym, jak się ma inny odcień skóry lub też czy znalazło się szczęście w osobie tej samej płci.

I tak sobie siedzisz i patrzysz, gdy widzisz mężczyznę, któremu kobieta musi we wszystkim pomagać. Kreuje ci się wpojone przez lata urojone stwierdzenie, jaki to on sierota życiowy lub maminsynek, a ona to kobieta z jajami. Czy oby napewno, czy po prostu losy się podzieliły tak, gdzie oni razem tworzą jedność, on jest “jing” (Yin) a ona “jang” (Yang) i dzięki temu całość trzyma się kupy. Bo jak nie, to cała ta kupa zaczęłaby śmierdzieć i trzeba by było zrobić z tym porządek.

Jak widać, nawet III-wojna światowa w 2020 z niewidzialnym wrogiem tego nie zmieni, a wszystko dąży do wzajemnego samozniszczenia.

Po co nam tolerancja, równo uprawnienie, skoro sami nie jesteśmy godni nazywać się człowiekiem. Póki nie zaczniemy zmieniać rzeczy w naszej głowie, nic się nie zmieni.

Silniejszą płcią, samcem alfa nie stanie się mężczyzna, tylko ta osoba, bez względu na płeć, która zmieni nastawienie w samym sobie i zacznie wszystkich, od najmniejszej mrówki, do najgrubszej ryby, traktować równo.

Jeżeli porównujemy się do zwierząt, to w swoich porównaniach powinniśmy patrzeć dokładnie. To, co wydaje się nam nienormalne, w naturze człowieka istnieje i istniało w u zwierząt od wieków.

Uderz w stół…

Już raz powiedziano w stosunku do mnie, że nie powinienem się nazywać Polakiem, szczególnie że mieszkam na wyspach. Zresztą, prawie 50% trzaskającej Polski również kategoryzowania jest jako antypolska, a obecna sytuacja polityczna to tylko zapałka, podjudzając ogień narodowców do „oczyszczania narodu”.

I tak się to zaczyna. Historia już pokazała niejednokrotnie poprzez wojny i ludobójstwa, że każda odmienność to zło wcielone. Szkoda tylko, że ta odmienność jeszcze przez n-lat nie będzie traktowana jako coś normalnego, a na pewno przez najbliższe w Polsce.

Szkoda gadać.

Pożyjemy, zobaczymy. Miejmy nadzieje, że to nie jest początek końca.

Trzymam kciuki za tych, którzy są nadal w Polsce i walczą oraz tych, którzy na arenie międzynarodowej próbują pokazać tę całą nienormalność i skłonić innych do działania przeciwko.


Photo by Matteo Paganelli on Unsplash

Dołącz do dyskusji