Kategorie
Blog

Recenzja podróbki opaski Pride 2020 do Apple Watch

Zainspirowany wpisem Wojtka z iMagazine.pl postanowiłem kupić podróbkę opaski Pride 2020 i porównać ją z oryginałem.

Ostatnio zaktualizowany

Zainspirowany wpisem Wojtka z iMagazine.pl odwiedziłem moje konto w eBay UK i zamówiłem dwie najnowsze opaski z serii Pride, edycja 2020. Z tą jednak różnicą, że nie zapłaciłem za nie £49 za sztukę, ale £8.99 (i tak przepłaciłem!).

O dziwo dostępne są one nie tylko u jednego sprzedawcy. Najbliższy mnie był z Irlandii, a wiec zaryzykowałem aby zobaczyć jak to będzie wyglądać.

Oczywiście, domyślałem się, że nie będzie to oryginalny produkt oraz fakt, że sprzedawca ma poniżej 100 komentarzy, może być tak, że go w ogóle nie otrzymam. Zaryzykowałem bezpiecznie. eBay zawsze zwróci mi pieniądze, jeżeli nie otrzymam mojego produktu, to dodatkowo wykorzystałem opcje zapłacenia po 14 dniach z PayPal (pay after delivery). I tak płatność miała być pobrana z mojego konta 20 czerwca, a produkt miał być dostarczony pomiędzy 15 a 19.

Co ciekawe, bardzo szybko pojawiły się podróbki na rynku, widać fabryki w Azji miały co robić, gdy Europa pogrążyła się w pandemii.

I tak dwa dni przed planowanym ostatecznym terminem doręczenia opaski dotarły i jak się spodziewałem… rozczarowały.

Pełno-kolorowy Pride 2020 kolorystycznie pasuje, ale wykonanie jest dalekie od ideału. W dotyku plastik. Patrząc na białe paski po bokach, wykonana została ona metodą nadruku na oryginalnie białą opaskę. Na dłuższym pasku kolory są przesunięte, co prezentuje się jeszcze gorzej, jak zapniesz je ze sobą.

Jeżeli weźmiesz dla porównania oryginalny pasek Apple, już w samym dotyku czujesz różnicę. Hipoalergiczna guma, która nie powoduje reakcji skórnych, w momencie, gdy nasza ręka się spoci, może okazać się warta swojej ceny.

Sam zapach opaski-podróbki odrzuca, chyba że ktoś lubi wąchać puszkę z farbą. Całość jest twarda i niewygodna.

Pora sprawdzić podróbkę Pride 2020 odpowiednik Nike.

Tutaj materiał jest widocznie miększy, gdyż nie został pokryty farbą. Składa się ona, podobnie jak oryginał z dwóch dominujących kolorów. Biały na zewnątrz oraz szary od wewnątrz.

Porównując w dotyku oryginalną opaskę Nike z tą, od razu czujemy, że mamy do czynienia z innym materiałem. Podobnie jak w opaskach Mi Band, oryginalny pasek jest wykonany ze znacznie lepszego materiału niż jakikolwiek kupiony osobno na eBay.

Widać, że podróbki były robione na szybko. W oryginalnym pasku dziurki wypełnione są pokolorowanym materiałem. W podróbce to, co się wyróżnia, to nie dziurki, które są otoczone kolorowym materiałem, a jedynie szary kolor przebijający się spod spodu opaski.

Gdy miałbym wybierać, pomiędzy pierwszą a drugą opaską, to byłbym bardziej pewny, że ta druga nie spowoduje u mnie reakcji alergicznej.

Jedyne, co jest dobrej jakości w obu to mocowania z zegarkiem.

Biała opaska, mimo że nie używana, a jedynie wyjęta do zrobienia zdjęć zaczęła przyciągać do siebie odrobiny paprochów. Zapewne po całym dniu użytkowania wyglądałaby ona paskudnie.

W przypadku innych moich oryginalnych opasek, po roku użytkowania nadal wyglądają i spisują się wyśmienicie.

W przeszłości kupiłem kilka nylonowych opasek na eBay’u, które jak na podróbki spisują się wyjątkowo dobrze i trudno odróżnić je od oryginałów, mimo że nie wytrzymują one użytkowania przez dłuższy okres.

W przypadku opasek Pride, podróbki, ze względów wizualnych nie nadają się i lądują w kopercie do zwrotu do sprzedającego.

Czy £49 funtów to dużo za oryginalną opaskę?
Tak. Ale czy warto?

Jeżeli potrzebujecie nylonowych (materiałowych) opasek, z chęcią polecę spróbowania tych z eBay, natomiast w przypadku gumy, warto przemyśleć. Jeżeli chcemy mieć pewność, że przez dwa lata ta opaska będzie wiernie służyć, wówczas cena się kompensuje, szczególnie że w tym samym okresie musielibyśmy kupić kilka podróbek. No, chyba że ktoś lubi co trochę zmieniać opaski to inna historia, ale jak widzimy, Apple zadbało również o ten aspekt. Wszystkie opaski kupione od pierwszej edycji Apple Watch pasują do wszystkich kolejnych i zapewne nadal tak będzie, gdy Apple wypuści odświeżony Apple Watch 6-tej generacji w tym roku.

W przeszłości miałem również styczność z podróbką Milanese Loop w odcieniu złotym, która prezentowała się bardzo dobrze oraz jej wykonanie nie pozostawiało dużo do życzenia. Cena? Poniżej £20 w porównaniu oryginalną za £99.

Oczywiście, skórzane opaski to inna historia. Znaleźć opaskę z prawdziwej skóry jest ciężko i w rezultacie dochodzi się do wniosku, że warto wydać £99 na oryginał.

Wracając do moich podróbek.

Sprzedawca, bez dyskusji zaakceptował moją skargę na jakość i zwrócił pieniądze bez konieczności odsyłania, dzięki temu mogę zrobić porównanie z oryginałem, jak tylko przyjdzie. Niestety, w związku z pandemią czas oczekiwania to prawie 4 tygodnie.

I tak 3 lipca, nieco szybciej niż było to oczekiwane, opaska dotarła.

Jako że jest to oryginalna opaska, wiedziałem, że mogłem spodziewać się lepszej jakości oraz dostosowania do ręki osoby, która ją będzie nosić, w postaci dwóch różnych rozmiarów dolnych pasków.

Dużo lepsza jakość wykonania jest widoczna gołym okiem a w dotyku od razu czuć, że mamy do czynienia z innym materiałem. I może się wydawać, że cenowo jest to nieopłacalne, to jednak, przy ciągłym noszeniu, ostatnią rzeczą, jaką chcemy to reakcja alergiczna. Nie mówiąc już o tym, że opaska po prostu pęknie i zgubimy nasz nie taki tani zegarek. Miałem już taką przygodę, na szczęście nie zgubiłem swojego.

O ile podtrzymuję moją pozycję, że w przypadku opasek materiałowych zainteresuję się tym, co jest dostępne na eBay’u, to w przypadku gumy zachęcam do odwiedzenia sklepów Apple, przymierzeniu tego, co nam się podoba, odłożeniu pieniędzy i zainwestowaniu w wysokiej jakości produkt.

Nie jesteśmy fanem zmieniania opaski zegarka na każdym kroku, to gdy kupujemy Apple Watch, z reguły oprócz zegarka wybieraliśmy sobie opaskę, która jest dla nas najlepsza, więc każda dodatkowa podyktowana jest pewnymi względami, w związku z tym zachęcam do przemyślenia zakupu już na samym początku. Szczególnie zachęcam do poświęcenia trochę czasu przy wyborze pierwszej opaski.

Jako że sprzedawca podróbek nie kazał mi ich zwracać, oto krótka sesja porównawcza nim wylądują one w śmietniku.

Pozdrawiam.