Polska Wkurzająca Rzeczywistość vs Anglia

CV i punkty Job Stop!

Curriculum Vitae (Fot. Flickr, lic. CC by meltingnoise)

Wiadomo, przyjeżdżasz na wyspy i starasz się znaleźć pracę (jeżeli nie masz nic nagranego).

Anglicy mają dziwne podejście do CV. Pisze się je całkowicie inaczej, w innym układzie. Tak naprawdę, jest to połączenie Listu motywacyjnego i CV (chociaż Listy Motywacyjne też mają). Nie jest to głupie, bo patrząc szerzej, to nasze polskie jest naćpane i wszystko podzielone pomiędzy poszczególne grupy. A ich musi być przejrzyste, aby pracodawca wiedział po kolei, co robiłeś i gdzie pracowałeś. Pragną też wiedzieć (jeśli nie napisałeś), co robiłeś w okresie – przerwie w zatrudnieniu (tzw. Gaps). Wówczas pisze się, że w tym i tym okresie byłem np. bezrobotny, wychowywałem dzieci itp. Z jednej strony ciekawe, bo od razu poznają człowieka.

Ale Punkty tzw. Job Stop! mnie rozwaliły.
Siedzą tam osoby – wolontariusze z Urzędu Pracy (nawet bardziej życzliwi, niż w samym JobCentre Plus) i mają na celu pomóc tobie w poprawnym opracowaniu CV na standard angielski (opracowaniu, nie tłumaczeniu – bo to powinno się mieć), powiedzą jak szukać pracy oraz podpowiedzą z jakich kursów (darmowych) skorzystać, aby było nam łatwiej w UK – np.: kursy językowe, mające na celu nauczenia się poprawnej mowy w języku angielskim.

Takie coś powinno być u nas, bo nawet jeżeli są, to tylko w dużych miastach i bardzo mało – a tutaj, stoi sobie budka pośrodku marketu (bazaru) i czeka na interesantów.

Łazienka

Bathroom (Fot. Flickr, lic. CC by Dan Tentler)

Brytyjczycy mają dziwne łazienki. Zastanawiam się, jak oni się golili, gdy elektryczne maszynki były tylko w wersji przewodowej – lub gdzie oni susza głowę.

Dlaczego pytam? Bo w łazienkach nie ma kontaktów. U nas są, a tam nie ma. Rozumiem, że amerykanie by nie mieli, bo to głupi naród (bo nawet w instrukcji od mikrofali mają napisane, aby nie suszyć w niej kotów) ale Brytyjczycy? Przezorny ubezpieczony?

Inną jatką są krany. W starych budownictwach, ciepłą odkręca się osobno a zimną osobno. Albo się poparzysz albo odmrozisz. Oczywiście są tez krany łączone, ale nie tak jak w Polsce. Tutaj kran ma dwa otwory w jednym – jeden do ciepłej, inny do zimnej wody. I znowu nie można ustawić sobie letniej wody (z przodu leci zimna a z tyłu gorąca). Na szczęście prysznice są już normalne, uff.

Dodaj komentarz