Polska Wkurzająca Rzeczywistość vs Anglia

Internet na kartę

Mobile Broadband (Fot. Flickr, lic. CC by Ben Smith)

A tutaj Anglików można pochwalić.

Idziesz sobie do wybranego salonu sieci komórkowej (której zasięg jest najlepszy w twoim rejonie – sprawdź na stronie operatora) i bierzesz internet na kartę. Ale nie takie „gówno” jak w Polsce, że za 20 zł masz naliczane jak za zborze, że za każde 100kb odejmują ci 10gr itp. (patrz iPlus Data). Tutaj dostajesz Gigabajty! GB.

I tak, idziesz i kupujesz Sticka – modem – czyli jak to u nich się nazywa – dongle (po Polsku: pi*dygonek). Płacisz np.: 20 funtów i masz modem + pakiet na 30 dni z Internetem w opcji 3GB i pełnej prędkości jaką da się osiągnąć (wszystko zależy od operatora).

Czy widzieliście w Polsce coś takiego? W życiu! Operatorzy nasi rżną nas jak mogą, i tylko abonamentowcy mają jeszcze jako tako.

Co do prędkości internetu, to przy pełnym zasięgu ten 1MB mamy, ale co do reszty jest różnie. Osobiście myślałem, że Anglia będzie miała bardziej rozwinięta siec nadajników szybkiego internetu, ale niestety, rewelacji nie ma i pod tym względem Polska jest lepsza.

Natomiast, jeżeli chodzi o koszt – to 3GB transferu jest za 15 Funtów. Niby drogo, ale na Angielskie zarobki to nie koniecznie. Porównując do Polski – to mamy naprawdę tani Internet, a jak dalej popatrzeć, to telefonię również. Tani, ale proporcjonalny do polskich zarobków – więc nie aż tak tani.

Wracając do internetu na kartę – nasz Prepaid a u nich Pay and Go (Kup i Idź), w skrócie PAYG. Tak naprawdę, to wchodzisz do sklepu, bierzesz modem, za który płacisz tak naprawdę od 25 zł / na polskie, reszta to koszt pierwszego abonamentu, i tyle. Zero formalności. Dostajesz paragon i tyle cię widzieli.

Jak po miesiącu chcesz dalej korzystać z Internetu – jesteś zadowolony, lub szybciej wyczerpałeś 3GB, to doładowujesz w setkach dostępnych punktów. Bez formalności. Takie coś by się przydało w Polsce, a nie za każdy MB naliczana jest opłata, przy Internecie na „pseudo-kartę”, bez modemu (???). A gdzie mam sobie tą kartę wepchnąć, skoro modemy dla abonentów, a gdzie indziej horrendalnie drogie. Przesada!

Jedyny bubel w tych internetach to fakt, iż Anglicy, jak to naród przezorny, wprowadza tzw. Content Control, czyli blokadę stron i adresów, które nie powinny odwiedzać osoby poniżej 18 roku życia. Wszystko fajne, ale dlaczego do cholery! Content control (jak zobaczycie to sami będziecie na niego mięsem rzucali), blokuje multum polskich, w pełni legalnych stron WWW – w tym np. Lotto.pl czy wszystkie z aliasami PRV.PL. Zdarza się też, że nie działa polskie Gadu-Gadu i inne usługi, które są przyzwoite dla dzieci od lat 3 :)

Ale i na to jest sposób. Wystarczy połączyć się raz z internetem, rozłączyć i udać się do operatora komórkowego (z numerem karty sim lub porostu całym zestawem) i poprosić o wyłączenie blokady. Nie trwa to długo, raptem kilkanaście sekund, bez problemu i formalności, kłopot usunięty. Oczywiście, trzeba mieć 18 lat, gdzie w skrajnych przypadkach poproszą o dowód osobisty (ID).

ps. mała uwaga – w Polsce mówisz, że potrzebujesz Internet bezprzewodowy, a tutaj Mobile Broadband, bo inaczej nie zrozumie cię o co ci chodzi.