Polska Wkurzająca Rzeczywistość vs Anglia

Przejścia dla pieszych

Pedestrian Crossing (Fot. Flickr, lic. CC by Ramón Cutanda)

Przejścia dla pieszych w Anglii, a to dobre – a co to takiego! :)

W Polsce, pieszy na przejściu dla pieszych to „święta krowa”, na którą wszyscy muszą uważać.
Krowa, jak krowa, ale „Polska Krowa z kulturą”, która przechodzi „prawie” zawsze na dozwolonym świetle.

W Angli nie ma „typowych” przejść dla pieszych – są jedynie strefy (wy-ćwiekowane, bez typowych biało-czarnych pasów), gdzie można przejść, ale to nie znaczy, że to ty masz pierwszeństwo. A tak apropo (sic!), jakie pierwszeństwo!

Pieszy to NIE Święta Krowa, tylko ludek, który pojawia się nagle tam, gdzie go nie powinno być.

A sygnalizacja? Hm… to jest tylko powiadomienie, kiedy na 99% nic nas nie potrąci. A tak naprawdę, to przechodzi się zawsze, jeżeli nic nie jedzie z naprzeciwka, lub widzimy że pojazdy mają czerwone. Tak przechodzą wszyscy! Dosłownie Wszyscy! No… oprócz emerytów, bo nie wydalają :). Dla Polaka to trochę dziwne, ale kilka dni i jesteś tak jak inni.

Powiecie może, że można za to mandat dostać. Phii… wszyscy przechodzą, nawet jeżeli na przeciwko stoją panowie „zieloni” – zieloni, bo tak wyglądają policjanci. Nikt się do tego nie czepia, no chyba że się zrobi zagrożenie w ruchu, ale tak to wszyscy mają to gdzieś :).
Więc, jak zobaczycie gdzież zebrę na jezdni, to widocznie jakiś prywatny parking, bo wszędzie indziej hycel zapierdzielił i wywiózł do Zoo – w Europie.

ps. o jeżdżeniu po złej stronie jezdni nie będę wspominał, bo po co, każdy to wie :)