Pociągi w UK, czyli Polska jest daleko za murzynami

Anglia, a raczej Wielka Brytania, to jeden z kilku rejonów świata, gdzie pociągi jeżdżą szybciej od samochodów.

Jakość podróży jest bezkonkurencyjna, a mnogość firm i konkurencja wymusza dbanie o jakość.

Choć pociągi w UK do najtańszych nie należą, to porównując z zarobkami jest podobnie jak w Polsce, chociaż tak tego nie można powiedzieć.

Polska ze swoim PKP jest daleko za murzynami. Średniej klasy pociąg jest na poziomie Polskich intercity, jak nie lepiej.

Perony, nawet w tych małych miasteczkach wyglądają dużo lepiej niż nasza Włoszczowa.

W pociągach, nie dosyć ze jest w miarę ciepło, wygodnie, podają posiłki i napoje (oczywiście płatne, podobnie jak w samolotach),  to dodatkowo przy każdym siedzeniu (lub co któreś) jest kontakt do podłączenia telefonu lub laptopa. A w Polsce, jak są kontakty, to albo nie działają, albo maja dziwne napięcie. Już nie mówiąc ze pociągi w UK są o wiele cichsze.

Dwie czy trzy linie torów to nic nadzwyczajnego, pociągi jeżdżą, wymijają się i nie ma problemów.

I niech nikt nie mówi, że się nie da. Jakoś tutaj pociągi są opłacalne, punktualne i to nawet bardzo, i nie ma tak jak w PKP, że można lepić bałwana w zimę. Dodatkowo jest pierwsza klasa, co w przypadku Polskich pociągów jest tylko na papierze.

Same pociągi nie jada, one gnają. Ponad 400km w niespełna 5 godzin (z Leeds do Glasgow), to bardzo dobry czas. Przy tym mamy ładne widoki, malownicze miasta, pastwiska, morze i góry w jednym. Czego chcieć więcej.

Apropo, widok morza z pędzącego pociągu jest zdumiewający, a jazda wśród gór przyprawia o mały dreszczyk emocji.

Aha, i jeszcze nie ma problemu z informacja na dworcach czy kupieniem biletu, nawet z automatu po konkurencyjnych cenach. Dodatkowo w pociągu również można je kupić i nawet zapłacić karta!

Nie dziwie się, że tutaj (UK) ludzie chcą a nie muszą korzystać z kolei. Puki mamy w Polsce monopol jednej firmy na przewozy to chyba się za szybko nie zmieni, podobnie jak to jest z nasza kochaną Poczta Polską.

Za rok,  może dwa… zacznie sie cos dziać, ale czy inni będą chcieli do nas wejsc z nasza zapuszczona infrastrukturą? To trudne pytanie. Trzymam kciuku aby bylo dobrze, chociaż aktualnie Polska nie napawa optymizmem.

ps. I my chcemy zorganizować Euro 2012, z naszą koleją… phi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *