Kategorie
Blog

Wiosenne porządki – Facebook

Coraz to rzadziej korzystam z Facebook’a na rzecz, chociażby Twitter’a. Im rzadziej z niego korzystam, bardziej rzucają mi się na oczy śmieci publikowane przez strony, które polubiłem, osoby, które mam w kontaktach, jak również przeróżne grupy, w których uczestniczę.

Postanowiłem zrobić z tym porządki.

Kontynuuj czytanie “Wiosenne porządki – Facebook”
Kategorie
Windows

The Edge of the Chrome

Po latach zmuszania użytkowników do Internet Explorera (szczególnie przez banki zmuszające użytkowników korporacyjnych do używania jedynie słusznej (dziurawej) przeglądarki), Microsoft postanowił zacząć od nowa. Niestety, wraz z Windows 10 nastała kolejna przeglądarka — bubel, która mijała się z tym, czego użytkownicy potrzebują. Na szczęście, nawet Microsoft poszedł po rozum do głowy.

Po tym, jak Firefox próbował aktywnie walczyć z rosnącą dominacją Chrome, nawet on musiał się ugiąć i przyznać rację temu rozwiązaniu włączając po nieco elementy z chrome do własnej przeglądarki. Dzięki temu użytkownicy mieli możliwość instalowania rozszerzeń z chrome w Firefoxie. Mimo tego, ponad połowa użytkowników internetu przeszła na Chrome jako domyślną przeglądarkę.

Microsoft, po kilku latach panowania Windows 10 również przekonał się, że nie ma możliwości w walce o rynek ze swoją “innowacyjną” wersją Internet Explorera w postaci Edge. Po tym, jak firma przyznała rację i oddała rynek Androidowi po nieudanym, krótkim rozdziale z Windows Mobile, przyszła pora na Edge.

Kontynuuj czytanie “The Edge of the Chrome”
Kategorie
Blog

W poszukiwaniu ulubionej strony startowej

Od lat przeróżne speed diale czy fast diale wiodły prym wśród użytkowników, którzy chcieli rozpocząć serfowanie po internecie od czegoś innego niż wyszukiwarka Google (lub strona główna WP, lub Onetu).

Trendy się zmieniały a wraz z nimi dodatki, które używało się w przeglądarkach. Odkąd Chrome stał się dominatorem na komputerach, o tyle fast diale nie ewaluowały wystarczająco, aby wpasować się w społeczeństwo.

Poważnym problemem fast dialów było to, że ich ustawienia zostały gubione po przeinstalowaniu systemu lub przeglądarki. O ile miały one opcje eksportu (i o ile o tym ktoś pamiętał na czas) lub synchronizację (z reguły płatną), o tyle za każdym razem trzeba było je ustawiać na nowo.

W momencie, gdy przesiadłem się na macOS i Safari jako moja domyślną przeglądarkę polubiłem bardzo rozwiązanie typu fast dial od Apple. 

Kontynuuj czytanie “W poszukiwaniu ulubionej strony startowej”
Kategorie
Windows

Zrzut ekranu – monolog użytkownika macOS i Windows 10

Odkąd przesiadłem się na stałe na system macOS (a minęło już 5 lat), doceniłem, dlaczego jest on najczęściej wybieranym systemem przez profesjonalistów. Graficy, muzycy, filmowcy, programiści, ale również standardowi użytkownicy docenili stabilność, niezawodność a przede wszystkim jakość systemu z nadgryzionym jabłkiem. 

Osobiście doceniłem to, robiąc przeróżne zrzuty ekranowe z wykorzystaniem intuicyjnych rozwiązań, które nie są tak popularne w systemie Windows. Mimo że Windows dysponuje podobnymi rozwiązaniami to daleko im do wygody i intuicyjności. 

Chodzi o to, jak w systemie macOS (na obecną chwilę Mojave) robi się zrzuty ekranowe. Niby nic, ale szczególnie dla mnie, gdy publikuje przeróżne wpisy na bloga ze zrzutami ekranowymi, to jest to rozwiązane w macOS jest o wiele wygodniejsze a niżeli w systemie Windows.

Kontynuuj czytanie “Zrzut ekranu – monolog użytkownika macOS i Windows 10”
Kategorie
Oprogramowanie

CCleaner do odstawki

Tak to bywa na rynku oprogramowania, gdy kto wypuści coś dobrego służące wszystkim, a następnie zostanie ono przejęte przez większy konglomerat, dalszy jego rozwój nie zmierza w dobrym kierunku. Tak jak było w przypadku Skype po przejęciu przez Microsoft, tak jest w przypadku CCleaner, który już jakiś czas temu został przejęty przez firmę odpowiedzialną za oprogramowanie antywirusowe Avast.

Nie pamiętam już jak długo polecałem używanie CCleaner’a. Jeżeli ktoś miał problem z komputerem, zaczynałem pomoc od czyszczenia śmieci przy pomocy tego właśnie narzędzia.

Coraz to nowsze wersje wprowadzały mniej innowacyjności a więcej śmieci namawiających do zakupu pakietu premium lub straszących ile to program znalazł problemów na naszym komputerze. CCleaner w obecnej formie, nawet gdy wszystko działa dobrze, zawsze znajdzie powód, aby wcisnąć ciemnotę klientowi. 

Podobnie jak z Avast’em w przeszłości, który polecałem i instalowałem, do czasu aż Windows Defender w Windows 10 wrócił do łaski, tak samo stało się z CCleaner’em.

Jeżeli masz go zainstalowanego, przedstawię ci kilka powodów, dla których powinieneś natychmiast przestać go używać a w zamian użyć innych dostępnych narzędzi (w tym wbudowanych w system Windows 10).

Kontynuuj czytanie “CCleaner do odstawki”