Niet-flix (czyli Nie dla Netflixa)

Wszyscy wokoło zachwycają się tym, czym jest Netflix i jak dużo rzeczy jest na nim emitowanych. Poniekąd muszę się z tym zgodzić, gdyż oglądam liczne Netflixowe produkcje dostępne z innych źródeł i stwierdzam, że wygląda on na dominatora usług streamingowych.

Podążając duchem czasu postanowiłem sprawdzić jak bardzo pokocham Netflixa. Zatem aktywowałem mój okres testowy i zacząłem budować moją bibliotekę filmów i seriali z pozytywnym nastawieniem.

Co miesiąc, czytając jakie rzeczy wchodzą na Netflixa, a jakie z niego wychodzą stwierdziłem, że zostając płatnym użytkownikiem, będzie to dobrym rozwiązaniem. Jako że mieszkam w UK, wiedziałem, że moja kolekcja dostępnych materiałów będzie co nieco wzbogacona o lokalne materiały. Nie sądziłem jednak, że będzie ona uboższa.

W pierwszej kolejności skupiłem się na serialach.
Jeszcze przed rozpoczęciem okresu testowego znalazłem je (większość) na stronie Netflixa. Po zalogowaniu się przyszło niemiłe rozczarowanie.

Tekst, że “wszystko wchodzi na Netflixa w tym miesiącu” stał się tekstem nieco na wyrost.

Zaczynając:

  • Quanticoniedostępny
  • Grey’s Anatomyniedostępny
  • Mr. Robotniedostępny
  • X-Filesniedostępny
  • Californication (nadal został mi 7 sezon) – niedostępny
  • Ghost Whisperer – niedostępny
  • Person of Interes – niedostępny
  • Prison Break – niedostępny

I tak, z wszystkie co oglądałem, oglądam lub będę oglądać zostało mi:

  • Limitless (który skończył się po pierwszym sezonie)
  • Luke Cage
  • Lost in Space
  • Altered Carbon
  • Sense8
  • Star Trek Discovery
  • Jessica Jones

Idąc dalej z biblioteki mojej małżonki:

  • Game of Thronesniedostępny
  • DC Legends of Tomorrowniedostępny
  • Supergirlniedostępny
  • The 100niedostępny
  • Arrowniedostępny
  • Beauty and the Beast – niedostępny
  • Body of Proof – niedostępny
  • Bones – niedostępny
  • Code Black – niedostępny
  • Hands of God – niedostępny
  • Humans – niedostępny
  • Lost Girl – niedostępny
  • The Finder – niedostępny
  • The Flash – niedostępny

I tak zostało tylko:

  • Orange is the New Black
  • Orphan Black

To jakiś żart?
Rozumiem, że niektóre tytuły mogą być już niedostępne, ale ograniczenia regionalne do takiego stopnia to czysta żenada.

Idea serwisów streamingowych jest taka, że płacisz i oglądasz to, co chcesz, a nie to co jest dostępne. Nic dziwnego, że poszczególne tytuły są bardziej popularne na innych serwisach, z których ich twórcy nie otrzymują żadnych pieniędzy.

Co najśmieszniejsze to rzetelność polskich serwisów, które jak tylko Netflix US ogłosi co wprowadzają na swoją platformę obficie się rozpisuje, jaka to gratka mieć Netflixa, gdzie liczba tytułów w Polsce jest jeszcze gorsza niż w UK. To tak, jak robienie recenzji samochodu, który nigdy nie będzie dostępny w danym kraju.

No cóż, puki co mam jeszcze trochę dni do anulowania okresu próbnego. Następnym w kolejce będzie Amazon Prime. Zobaczymy czy ten drugi przyniesie znaczącą zmianę.

Pozdrawiam