(Moja) Alternatywa dla programu Picasa

Poniższy wpis zacząłem pisać już w Lutym 2016, gdy Internet zaczął krzyczeć o kolejnym uśmierconym projekcie od Google. Tym razem padło na program, którego używają miliony, a jednak Google nie znalazło z niego bezpośredniego źródła przychodu, a więc robi to co zawsze… ubija.

Koniec programu Picasa

Picasa, program do organizacji i podstawowej edycji zdjęć. Mimo że nie rozwijany znacząco od jakiegoś czasu, zawsze miał moje uznanie i polecałem go moim znajomym. Niestety, Google podjął decyzje o zaprzestaniu jego rozwoju i usunięciu go – możliwości pobrania – już w Maju tego roku.

Mimo, że sam program nadal działa, to jednak warto poszukać alternatywy, gdyż jak coś zacznie się psuć, nie będzie pomocy od nikogo.

Google zachęca do przechowywania zdjęć w chmurze i korzystnia z jego najnowszej aplikacji Google Photos. Jednak są jeszcze osoby, które chcą przechowywać zdjęcia w tradycyjny sposób – i to nie tylko amatorzy fotografii.

Jako, że w Polsce ciężko będzie przekonać kogokolwiek do zakupu Adobe Photoshop Elements lub ACDSee, a korzystanie z nielegalnej wersji nie wchodzi wogule w grę, rozpocząłem poszukiwania czegoś innego – równie dobrego, który nie zostanie zaprzestany w rozwoju – choć tego nigdy nie możemy by pewni.

Kolejną, równie ważną opcją jest dostępność zarówno na Windows jak i Mac – jednakże, nie jest to opcja niezbędna.

A więc szukałem, szukałem i szukałem. Niestety, ale dobry i prosty program nie jest tak łatwo znaleść – szczególnie, jeżeli chce przenieść użytkownika 60+ przyzwyczajonego do obsługi Picasa i to w dodatku w języku polskim.

Nie będę tutaj pisał recenzji, gdyż najlepiej jest sprawdzić program w praktyce. Niektóre opcje, które mi będą pasować, mogą nie podobać się innym użytkownikom, z tego powodu pozostawiam dowolność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *