Mój pierwszy… Tablet

Ostatnio zaktualizowany

 

Multimedia (Głośnik, kamery)
iPad 2-giej generacji ma jeden głośnik, co nie jest najlepszym rozwiązaniem, gdyż czujemy się jak byśmy słuchali radia tylko na lewe ucho. Jest to mała, ale irytująca rzecz.

Kamerki, dobra rzecz – szczególnie do wideo-rozmów Skype. Tutaj nawet przydaje się kamera tylna, do pokazania komuś coś “nieco inaczej”. Natomiast, jeżeli chodzi o robienie zdjęć… to chyba to urządzenie nie jest do tego – bo jak to wygląda :)

~ ~ ~

Połączenia
Tutaj niestety, albo -stety Androidowe tablety wygrywają na każdym etapie. One mogą mieć wszystko i będzie to działać. Usb, czytniki pamięci itp.

Na szczęście jest Dropbox, z którego nauczyłem się korzystać ucząc się wgrywania rzeczy do iPada. Nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie i brakuje czasem możliwości podpięcia dysku USB, ale daje radę na dane potrzeby.

Można oczywiście dokupić kilka końcówek poszerzających możliwości iPada, ale czy są one potrzebne aż tak?

~ ~ ~

Oprogramowanie
Co najważniejsze – jest dużo programów przystosowanych do pracy na tablecie. Dużo więcej a niżeli na Androida. Większość z nich jest dopracowana do perfekcji, tylko po to, aby działały najlepiej na tym urządzeniu. Mniej jest tutaj portów, takich jak na Androida, które działają i na telefonie i na tablecie, są to z reguły osobne aplikacje przystosowane do konkretnych urządzeń. Ma to swoje plusy i minusy, bo udało mi się znaleźć program, który jest dla iPhone a nie ma dla iPada. Na szczęście, te programy na tablecie też da się używać.

Co jest bezkonkurencyjne. Programy odpalają się w oka mgnieniu. Nie ma efektów spowolnienia, przeciążenia, ładowania bez informowania użytkownika co się dzieje – tak jak to ma miejsce w Androidzie. Programy, które wymagają czasu do załadowania poprzedza ekran startowy. Możesz otworzyć również mnóstwo programów, a twój iPad otworzy kolejne, tak jak by to były jego pierwsze od uruchomienia. Multitasking naprawdę działa jak należy.

W Androidzie doświadczałem bardzo często zwieszania się Luncherów czy spowalniania systemu przy przechodzeniu pomiędzy aplikacjami. Tego tutaj nie ma miejsca, co jest bardzo fajne… jeżeli korzystasz z iPada – a bardzo denerwujące, jak przesiądziesz się na Androida. Androidowe zarządzanie pamięcią i programami doprowadzi cię do szału.

Co z tego, że niektóre urządzenia z Androidem mają więcej pamięci, lepsze procesowy, skoro zarządzanie tymi komponentami przez system pozostawia wiele do życzenia.

Tak jak powiedział to ktoś w pewnym artykule, który udało mi się przeczytać.

Android na procesorze z iPada pierwszej generacji działał by o wiele szybciej i stabilniej gdyby był napisany inaczej. Aby go poprawić, trzeba by było cały system przepisać na nowo, a na co raczej jest już za późno.

Kolejna wygrana dla iPada.

Kontynuując nieco mój wywód na temat oprogramowania, bardzo podobają mi się aplikacje do czytania przeróżnych gazet, czytników RSS, plików PDF i książek ePub. Są one wyśmienicie przygotowane i co niestety, zabezpieczone…

Największym mankamentem jest brak podstawowych narzędzi edycji.
Jeżeli znajdziemy fajne zdjęcie w gazecie (elektronicznej), które wyświetla się na pełny ekran, fajnie by było zapisać je do swojej galerii lub po prostu ustawić jako tło pulpitu. Tutaj niestety tak łatwo nie jest, bo opcji takich nie ma – lub są bardzo ograniczone. Ale, coś za coś – ciekawe tylko czy w płatnych czasopismach tez takie restrykcje są – domniemuję że tak.