# Dariusz Więckiewicz 🇵🇱 [Language: PL]

> Wolny świat, wolne myśly, wolne słowa.

## Alternative Languages
- [Polski](https://dariusz.wieckiewicz.org/llms.txt)
- [English (UK)](https://dariusz.wieckiewicz.org/en/llms.txt)


## Key Information
- Current Language: pl
- Full Content Archive: https://dariusz.wieckiewicz.org/llms-full.txt

## Main Sections
- [2026](https://dariusz.wieckiewicz.org/2026/): Browse the 2026 section.
- [2025](https://dariusz.wieckiewicz.org/2025/): Browse the 2025 section.
- [2024](https://dariusz.wieckiewicz.org/2024/): Browse the 2024 section.
- [2023](https://dariusz.wieckiewicz.org/2023/): Browse the 2023 section.
- [2022](https://dariusz.wieckiewicz.org/2022/): Browse the 2022 section.
- [2021](https://dariusz.wieckiewicz.org/2021/): Browse the 2021 section.
- [2020](https://dariusz.wieckiewicz.org/2020/): Browse the 2020 section.
- [2019](https://dariusz.wieckiewicz.org/2019/): Browse the 2019 section.
- [2018](https://dariusz.wieckiewicz.org/2018/): Browse the 2018 section.
- [2017](https://dariusz.wieckiewicz.org/2017/): Browse the 2017 section.
- [2016](https://dariusz.wieckiewicz.org/2016/): Browse the 2016 section.
- [2015](https://dariusz.wieckiewicz.org/2015/): Browse the 2015 section.
- [2014](https://dariusz.wieckiewicz.org/2014/): Browse the 2014 section.
- [2013](https://dariusz.wieckiewicz.org/2013/): Browse the 2013 section.
- [2012](https://dariusz.wieckiewicz.org/2012/): Browse the 2012 section.
- [2011](https://dariusz.wieckiewicz.org/2011/): Browse the 2011 section.
- [2010](https://dariusz.wieckiewicz.org/2010/): Browse the 2010 section.
- [2009](https://dariusz.wieckiewicz.org/2009/): Browse the 2009 section.
- [2008](https://dariusz.wieckiewicz.org/2008/): Browse the 2008 section.
- [Kontakt](https://dariusz.wieckiewicz.org/kontakt/): Masz własną opinię? Potrzebujesz pomocy? Chcesz o czymś napisać, poradzić się, skonsultować? Skorzystaj z tej strony - Kontakt.


## Recent Content
- [Budowa MemPalace: Bezpieczna lokalna pamięć dla AI z Cloudflare Zero Trust i Antigravity IDE](https://dariusz.wieckiewicz.org/mempalace-lokalna-pamiec-ai-cloudflare-antigravity/):  MemPalace “Memory is identity.” (Pamięć to tożsamość.)
— mempalaceofficial.com
MemPalace zdobył niedawno ogromną popularność w sieci – częściowo za sprawą wsparcia ze strony gwiazd, takich jak Milla Jovovich, a częściowo przez dosyć kontrowersyjne wyniki benchmarków, które społeczność AI szybko zweryfikowała i obaliła. Jeśli jednak odrzucimy marketingowy szum i dramaty wokół syntetycznych testów wydajności, sama architektura leżąca u podstaw projektu oferuje coś naprawdę użytecznego: lokalną, trwałą bazę wektorową połączoną z Twoim IDE za pomocą Model Context Protocol (MCP).
Projekt ten stał się idealnym katalizatorem do promocji standardu Model Context Protocol (MCP) od Anthropic w połączeniu z wybranymi narzędziami AI.
MemPalace to rozwiązanie typu local-first, zapewniające pamięć dla agentów AI. Jest ono udostępniane za darmo społeczności na GitHubie na licencji MIT.
Głównym celem projektu jest – właśnie poprzez wykorzystanie pamięci – znaczne ograniczenie zużycia okna kontekstowego wybranych modeli AI i pomoc użytkownikom w utrzymaniu się w ramach ustalonych limitów zapytań (jakiekolwiek by one nie były).
- [Jak okiełznać natłok informacji z AI: Jak prosta instrukcja pomaga umysłom z ADHD (i całej reszcie)](https://dariusz.wieckiewicz.org/jak-okielznac-natlok-informacji-z-ai/): Znasz to uczucie podczas korzystania ze Sztucznej Inteligencji (AI)? Zadajesz proste pytanie, spodziewając się zwięzłej listy wypunktowanej lub krótkiej instrukcji krok po kroku, a w zamian dostajesz cały wypracowanie. To po prostu sztuczna inteligencja próbuje wylać z siebie masę słów, żeby się nam przypodobać i pokazać, jak dogłębnie potrafi odpowiedzieć. Sęk w tym, że zazwyczaj wcale tego nie potrzebujemy.
Z czasem, gdy korzystasz konsekwentnie z jednego konkretnego narzędzia z włączoną pamięcią i personalizacją, Sztuczna Inteligencja (AI) nauczy się, jak z Tobą rozmawiać. Jednak przy nowych tematach odpowiedzi wciąż bardzo często zamieniają się w niepotrzebną ścianę tekstu.
Po przeczytaniu zaledwie akapitu czy dwóch Twój mózg ma już kolejne pytania, a Ty po prostu nie masz czasu czytać wszystkiego do końca.
Czasami wcale nie oczekujesz od AI podania gotowego rozwiązania na tacy. Zamiast tego – w ramach procesu nauki – chcesz zadawać pytania, analizować odpowiedzi i stopniowo dochodzić do momentu, w którym faktycznie się czegoś z pomocą AI nauczysz, zamiast wyręczać się nią w pracy.
Osoby neuroatypowe, jak i wyjątkowo inteligentne jednostki, nie używają AI po to, by wykonywała za nich całą robotę. Potrzebują jej jako wsparcia w przetwarzaniu ogromnych ilości informacji – tak, aby ułatwić swojemu umysłowi ich uporządkowanie, ustrukturyzowanie i sprawne przyswojenie.
- [Czasami trzeba po prostu odpuścić... Przesiadka z Bartendera na Thaw](https://dariusz.wieckiewicz.org/przesiadka-z-bartender-na-thaw/): Używam aplikacji Bartender już od tak dawna, że szczerze mówiąc, trudno mi spamiętać, kiedy zacząłem. Głównym problemem macOS w przypadku wymagających użytkowników od zawsze był pasek menu – czyli ten w prawym górnym rogu ekranu.
Im więcej aplikacji instalujesz, tym większy robi się tam bałagan. Jeśli masz Maca z notchem, staje się to jeszcze bardziej irytujące, ponieważ część ikon po prostu przestaje się wyświetlać.
Przez dłuższy czas Bartender radził sobie z tym problemem znakomicie.
Po latach użerania się z różnymi wersjami aplikacji i pokonywania kłód, jakie twórcy mieli rzucane pod nogi przez stale zmieniające się uprawnienia w macOS, ostatecznie zdecydowano się na wykorzystanie funkcji nagrywania ekranu, aby program mógł działać jak należy.
Bartender pozwala ukryć ikony, które nie muszą być cały czas na widoku. Choć w systemie Windows podobne rozwiązanie istnieje od lat, w macOS wciąż brakuje takiej natywnej funkcji.
W Bartenderze można ustawić tak, aby ukryte ikony rozwijały się w lewo albo pojawiały się na osobnym pasku (w formie szuflady) tuż pod paskiem menu. Sam wybrałem tę drugą opcję, bo sprawdzała się u mnie o niebo lepiej.
Oprócz samego ukrywania ikon, Bartender ma jeszcze jedną bardzo przydatną funkcję – pozwala zmienić odstępy między nimi. Domyślnie te przerwy są naprawdę spore. Przy dużej liczbie ikon człowiek szybko zaczyna szukać jakiegoś ratunku i zazwyczaj trafia właśnie na Bartendera.
Kupiłem Bartendera, a potem przez lata płaciłem za kolejne aktualizacje przy każdej nowej wersji macOS, żeby zachować kompatybilność z najnowszym systemem. Ale nie tym razem.
Na horyzoncie widać już macOS 27 Golden Gate, więc znowu spodziewałem się wiadomości od twórców Bartendera z informacją, że muszę zapłacić za upgrade, jeśli chcę, żeby wszystko działało sprawnie na nowym systemie.
I nie pomyliłem się – do mojej skrzynki wpadł właśnie mail o tytule Bartender Pro is Here.
- [Jak unijny akt DMA pozwala użytkownikom w Wielkiej Brytanii w pełni odinstalować Microsoft Edge w Windows 11](https://dariusz.wieckiewicz.org/jak-eu-dma-pozwala-uzytkownikom-w-uk-odinstalowac-microsoft-edge-windows-11/): Najlepszą stroną unijnego aktu o rynkach cyfrowych (DMA) jest to, jak wpływa on na Windows 11 i zainstalowane w nim oprogramowanie. Dzięki DMA użytkownicy w UE (EOG) mogą z łatwością usunąć Microsoft Edge i całkowicie go zastąpić – a nie tylko ukryć – Google Chrome lub inną przeglądarką, jeśli tylko mają na to ochotę.
Mieszkając w UE, prawdopodobnie nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak świetna jest ta mała wymuszona zmiana. W Wielkiej Brytanii, która znajduje się poza EOG, Microsoft wyłączył tę funkcję (podziękowania dla wszystkich kretynów, którzy głosowali za Brexitem).
Ponieważ mechanizm, którego Windows używa do weryfikacji lokalizacji, działa całkowicie lokalnie, możesz zmusić system, by zachowywał się tak, jakby znajdował się w regionie UE.
- [Hugo, Netlify i dylemat z plikiem llms.txt](https://dariusz.wieckiewicz.org/hugo-netlify-llms-txt/): Temat llms.txt i dyskusje wokół niego budzą ostatnio spore kontrowersje.
Z jednej strony zespół Google odpowiedzialny za relacje z wyszukiwarką (Search Relations, prowadzony przez Johna Muellera i Gary’ego Illyesa) wprost zadeklarował, że pliki llms.txt w żaden sposób nie wpływają na SEO ani pozycję w wynikach wyszukiwania. Z drugiej strony zespół rozwijający narzędzia dla deweloperów dodał niedawno do Lighthouse oraz PageSpeed Insights eksperymentalną kategorię „Agentic Browsing” (przeglądanie autonomiczne), która sprawdza obecność pliku llms.txt podczas audytu strony.
Może się to wydawać sprzeczne, ale wszystko układa się w logiczną całość, gdy oddzielimy indeksowanie stron w wyszukiwarce od nawigacji realizowanej bezpośrednio na stronie.
- [Przesiadka z Apple Watch: jednoczesna degradacja i ulepszenie](https://dariusz.wieckiewicz.org/przesiadka-z-apple-watch/): Jako użytkownik iPhone’a naturalne jest, że sięgam po urządzenia marki Apple, by zaspokoić codzienne potrzeby. Moim pierwszym Apple Watchem był Series 4, potem Series 6. Po kilku latach przesiadłem się na Series 10. Tym razem, przynajmniej w moim przypadku, nie planuję kolejnej aktualizacji we wrześniu 2026 roku, niezależnie od tego, która seria pojawi się jako następna.
Pamiętam, jak dwadzieścia lat temu kupowałem dzwonki na telefon; dziś mój telefon przez większość czasu milczy, z pewnymi wyjątkami dla ważnych połączeń.
Od lat jestem zadowolonym użytkownikiem Apple Watcha. Nie mam mu nic do zarzucenia, poza jedną kwestią. Urządzenie samo w sobie stało się doskonałe dzięki medycznym czujnikom. Często słyszymy historie o tym, jak Apple Watch uratował komuś życie, wcześnie wykrywając schorzenia mogące prowadzić do sytuacji zagrożenia życia.
Teraz, gdy jestem po czterdziestce, przyglądam się temu aspektowi znacznie uważniej. Funkcje zdrowotne stały się dla mnie głównym argumentem sprzedażowym. Jednak inne aspekty powoli zaczęły mnie irytować.
Wszystkie pomiary odbywają się w tle i są ładnie synchronizowane z moim urządzeniem. Funkcje komunikacyjne stały się jednak bardziej uciążliwe, zwłaszcza podczas stresujących dni w pracy. Ciągłe wibracje stały się rozpraszaczem, a nie użyteczną funkcją.
W ostatnich miesiącach próbowałem zerwać z uzależnieniem od ekranu zegarka. Doszło do tego, że naprawdę chciałem czegoś, co mniej przypomina telefon na nadgarstku, a bardziej zwykły zegarek – ale bez utraty tych kluczowych możliwości pomiarowych.
Zacząłem więc szukać alternatywy.
- [Nie pozwól, aby AI (Gemini) zapomniało Twoje myśli, kiedy ich potrzebujesz.](https://dariusz.wieckiewicz.org/nie-pozwol-aby-ai-gemini-zapomnialo-twoje-mysli/): Interakcje ze sztuczną inteligencją stają się coraz powszechniejsze. Dzięki niej w błyskawicznym tempie uzyskujemy mnóstwo przydatnych informacji (choć nierzadko też sporo bzdur), co pozwala nam oszczędzać czas i zwiększa naszą produktywność.
Nie będę tu poruszać kwestii, której wszyscy się obecnie obawiamy – że AI zastąpi nas w pracy. To zupełnie inny temat. Skupię się na wykorzystaniu sztucznej inteligencji, w tym przypadku Gemini, do zwiększenia własnej produktywności – poprzez pełne jej zaakceptowanie i wdrożenie.
- [Własny serwer do Asystowanej Aktualizacji routera z oprogramowaniem OpenWrt](https://dariusz.wieckiewicz.org/wlasny-serwer-do-asystowanej-aktualizacji-openwrt/): Tak się złożyło, że od kiedy Asystowana Aktualizacja (wraz z najnowszą wersją OpenWrt 25.12) stała się domyślnym sposobem aktualizacji tych urządzeń, zaczęła gwałtownie zyskiwać na popularności.
Kiedy korzystałem z niej po raz pierwszy, byłem na samym początku kolejki, ewentualnie miałem przed sobą zaledwie kilku użytkowników. Kilka dni później, po premierze kolejnej wersji (25.12.1), liczba ta podskoczyła do około 200-300. Teraz, przy okazji następnego wydania (25.12.2), serwery nie są już w stanie tego udźwignąć.
Odpowiedź serwera: przeciążenie serwera, w kolejce znajduje się zbyt wiele żądań kompilacji: 1001
Podczas dyskusji z jednym z czytelników padła sugestia, abym skorzystał z cudzego serwera do Asystowanej Aktualizacji, ale takie rozwiązanie zawsze ma jakiś haczyk. Polecany serwer domyślnie korzysta z kompilacji w wersji SNAPSHOT, czego zdecydowanie nie zalecam w środowisku produkcyjnym czy biznesowym. O ile można się w to bawić na domowym routerze, o tyle w firmie trzeba stawiać na stabilność.
Pomyślałem więc, że może po prostu postawię do tego celu własny serwer. Mam już w domu (a także w pracy) niewielkiego mini-PC – to Chromebox przerobiony na serwer Ubuntu z zainstalowanym Dockerem. Moje obciążenie nie jest ogromne, a sprzęt ten ma spory zapas mocy obliczeniowej.
- [Asystowana Aktualizacja – właściwy sposób na aktualizację oprogramowania OpenWrt](https://dariusz.wieckiewicz.org/asystowana-aktualizacja-systemu-openwrt/): Powinienem był odkryć to lata temu!
Nigdy wcześniej nie trafiłem na tę funkcję, mimo że najwyraźniej była dostępna już od kilku wersji. Dopiero teraz, wraz z oficjalnym wydaniem wersji 25.12.0, dowiedziałem się, jak uprościć proces przejścia z jednej wersji na drugą (sam wykonałem aktualizację z 24.10.2 do 25.12.0).
Z czasem wypracowałem własną rutynę tworzenia kopii zapasowych pakietów i plików konfiguracyjnych, instalowania nowego obrazu i przywracania wszystkiego. Szczerze mówiąc, zawsze tego rozwiązania nienawidziłem, zwłaszcza w środowisku biznesowym, ponieważ wiąże się to z koniecznością przestoju. To właśnie dlatego zdarzało mi się zostawać w tyle z niektórymi poprawkami OpenWrt (wciąż korzystałem z wersji 24.10.2 zamiast 24.10.5).
Jeśli nie możesz pozwolić sobie na długą przerwę w działaniu sieci, możesz ją zminimalizować, stosując to rozwiązanie: Asystowana Aktualizacja - ang. Attended Sysupgrade (ASU).
- [To ja to napisałem! Dowodzenie autorstwa w świecie AI](https://dariusz.wieckiewicz.org/to-ja-to-napisalem-dowodzenie-autorstwa-w-swiecie-ai/): Żyjemy w czasach, w których sztuczna inteligencja stała się codziennym narzędziem, z którego korzystamy zarówno w pracy, jak i w szkole.
Wielu uczniów i studentów wspiera się AI, aby szybciej przyswajać wiedzę, błyskawicznie znajdować informacje czy poszerzać swoje horyzonty.
Należę do pokolenia, które ukończyło szkołę i studia jeszcze przed erą AI. Moje czasy studenckie przypadły na boom internetowy – dostęp do sieci zaczął wtedy wypierać konieczność przesiadywania w bibliotekach. Mimo tych ułatwień, jestem dumny z tego, że cały wysiłek włożony w moją edukację był wyłącznie moją własną zasługą.
Obecnie wielu studentów szuka drogi na skróty. Podobnie wygląda sytuacja na rynku pracy – coraz trudniej o zaangażowanego pracownika na wymagającym stanowisku za przeciętne wynagrodzenie.
Ludzie nie chcą już ciężko pracować na swoje pieniądze. Każdy szuka najprostszej drogi, by zarabiać krocie przy minimalnym wysiłku. Ale to tak nie działa – a przynajmniej nie dla większości z nas. Jeśli uważasz inaczej i nie jesteś w tej chwili milionerem, to po prostu się łudzisz.
Podobnie jest z edukacją. Wiedzę zdobywasz po to, by w przyszłości być lepszym i bardziej kompetentnym człowiekiem. Uczysz się rzeczy, które mają ci służyć w późniejszym życiu. Jeśli wybierasz drogę na skróty i zlecasz AI napisanie pracy, którą potem bezmyślnie kopiujesz i oddajesz wykładowcy, to coś tu jest bardzo nie tak.
Jasne, możesz to robić (prawie) – nikt cię przed tym nie powstrzyma – ale zastanów się: ile tak naprawdę się dzięki temu nauczysz?
- [Konfiguracja Policy-Based Routing w systemie OpenWrt](https://dariusz.wieckiewicz.org/policy-based-routing-openwrt/): Od pewnego czasu na mojej stronie poruszam tematykę związaną z OpenWrt. Jednym z głównych obszarów zainteresowań moich czytelników była implementacja WireGuard, dodawanie tunelu Cloudflare WARP oraz zarządzanie wieloma łączami internetowymi na jednym routerze.
Do tej pory nie opisałem jednak, jak warunkowo kierować ruchem w sytuacji, gdy dysponujemy dwoma łączami lub gdy do pojedynczego połączenia fizycznego dodaliśmy połączenie wirtualne (takie jak VPN).
Choć do przekierowania ruchu można wykorzystać reguły zapory ogniowej (firewalla), ich wdrożenie nie zawsze jest proste i intuicyjne. W związku z tym zacząłem szukać alternatywnego rozwiązania.
Zależało mi szczególnie na możliwości szybkiego skonfigurowania routera tak, aby w razie potrzeby kierował ruch z konkretnego urządzenia bezpośrednio przez tunel VPN. Aby to ułatwić, przyjrzałem się pakietowi PBR (Policy-Based Routing).
- [Moje (23) Gwiazdki GitHuba na koniec 2025](https://dariusz.wieckiewicz.org/moje-gwiazdki-githuba-na-koniec-2025/): W nawiązaniu do mojego zeszłorocznego wpisu, w którym podzieliłem się moimi odkryciami na GitHubie w 2024 roku, przeanalizowałem to, co udało mi się znaleźć w ciągu całego roku 2025.
Regularnie przeglądam repozytoria, które oznaczyłem gwiazdką, a 31 grudnia 2025 roku nie był pod tym względem wyjątkiem.
Do końca 2025 roku zgromadziłem (lub odkryłem na nowo) poniższe repozytoria – każde z nich jest zdecydowanie warte uwagi.
To zestawienie ma charakter autorski. Wybrałem te pozycje, które moim zdaniem najbardziej warto znać w nadchodzącym 2026 roku. Unikałem powielania propozycji z poprzednich lat. Aby zapoznać się z moimi wcześniejszymi rekomendacjami, zapraszam do lektury wpisu Gwiazdy GitHuba 2024.
- [Jak dodać swoją stronę do ulubionych źródeł w Google: Poradnik dla użytkowników Hugo](https://dariusz.wieckiewicz.org/jak-dodac-strone-do-ulubionych-zrodel-google-hugo-poradnik/): W przeszłości szukałem różnych sposobów na zwiększenie zasięgów mojej strony oraz witryn, nad którymi pracuję, a które regularnie publikują nowe treści.
Analizowałem między innymi możliwość publikacji treści w Wiadomościach Bing, co zazwyczaj kończyło się odrzuceniem zgłoszenia bez żadnego wyjaśnienia. Moja ostatnia próba miała miejsce w lipcu 2024 roku, po czym uznałem, że nie warto tracić na to więcej czasu. Zresztą niedługo potem funkcja ta została wycofana.
Od czasu do czasu moja witryna trafia też do „aresztu” (Bing Jail) bez wyraźnego powodu. Choć w przeszłości udawało mi się wydostać z aresztu Bing, co jakiś czas muszę tam „odsiadywać wyrok” na nowo.
Ostatnia taka blokada w Bing przydarzyła się mojej stronie tuż po 2 października 2025 roku i trwała aż do 17 grudnia 2025 roku, kiedy to odnotowałem powolny powrót do normy, mimo że nie podejmowałem żadnych działań w tym kierunku. Całe to zamieszanie z Bingiem sprawia, że trudno mi polecać wyszukiwarki inne niż Google, takie jak DuckDuckGo, które w dużej mierze opierają się na wynikach z Bing. Microsoft musi uporać się z tymi absurdami, jeśli kiedykolwiek chce zbliżyć się do Google. Jednak w obecnej erze AI szczerze wątpię, aby to kiedykolwiek nastąpiło.
W pewnym momencie sprawdzałem też publikowanie treści w Google News, dopóki Google również nie postanowiło uśmiercić tego rozwiązania.
Obecnie na popularności zyskuje inna usługa Google: dodawanie stron internetowych jako preferowanych źródeł informacji w wyszukiwarce.
- [Winget w Windows 11: Pożegnaj nieaktualne oprogramowanie](https://dariusz.wieckiewicz.org/winget-pozegna-nieaktualne-oprogramowanie-w-windows/): Jestem fanem Linuxa od młodości. Moimi ulubionymi dystrybucjami są te oparte na Debianie. Choć nigdy oficjalnie nie przesiadłem się na niego całkowicie, Linux jest częścią mojego codziennego życia – i Twojego również.
Na co dzień korzystam z Windowsa 11, jednak moim głównym systemem jest macOS, który wywodzi się z Unixa. macOS wykazuje wiele podobieństw do Linuxa, a dzięki potędze terminala mogę robić znacznie więcej, niż tylko polegać na aplikacjach z graficznym interfejsem użytkownika (GUI).
Z drugiej strony, wszystkie moje pozostałe urządzenia opierają się na Linuxie. Mój router bazuje na tym systemie (OpenWrt), mam mały serwer z Ubuntu, który pomaga mi w testowaniu różnych rozwiązań, oraz kilka Raspberry Pi tu i tam.
Funkcją, którą najbardziej cenię w systemach operacyjnych opartych na Linuxie, jest możliwość zarządzania pakietami (oprogramowaniem) zainstalowanymi w systemie. Za pomocą kilku poleceń przy użyciu apt (Debian) lub opkg (używanego nadal w OpenWrt) mogę szybko zaktualizować wszystko, czego aktualnie używam w systemie.
To właśnie tej funkcji najbardziej brakuje mi w Windowsie. Aby zadbać o to, by moje aplikacje były zawsze aktualne, korzystałem z różnych programów. Niektóre są beznadziejne, inne nieźle wywiązują się ze swojego zadania – jak na przykład UCheck – ale żaden z nich nie oferuje wszystkiego.
Odkąd Microsoft zaczął kłaść większy nacisk na Microsoft Store w Windowsie, pojawia się tam coraz więcej aplikacji. Większość programów, które zazwyczaj instaluje się bezpośrednio ze stron deweloperów, trafia również tam – często nawet w formie bezpośrednich odnośników do instalatorów.
W przeciwieństwie do tego, co napisałem wcześniej, z perspektywy użytkownika Maca jestem rozczarowany tym, jak Apple podchodzi do swojego App Store na macOS. O ile iPhone’y polegają na App Store w 99% przypadków, o tyle w wersji na macOS brakuje mnóstwa rzeczy, co jest dość deprymujące.
Dzięki temu, że w Microsoft Store pojawia się coraz więcej aplikacji, można je szybko i bez żadnego wysiłku aktualizować, co jest świetne. Jednak to wciąż nie rozwiązuje wszystkich problemów.
- [Nowoczesny przełącznik kolorów strony internetowej używając tylko HTML i CSS](https://dariusz.wieckiewicz.org/nowoczesny-przelacznik-kolorow-strony-internetowej-html-css/): Ostatnio znalazłem chwilę, by obejrzeć niezwykle wnikliwą i dynamiczną prezentację Adama Argyle’a zatytułowaną „25 nowych i świetnych funkcji CSS”.
Obejrzyj tutaj: 25 nowych i świetnych funkcji CSS autorstwa Adama Argyle’a This video cannot be displayed because your browser does not support iframes. Watch it on <a href="https://www.youtube.com/watch?v=QW6GECIzvsw">YouTube</a>.</p> Już po pięciu minutach, gdy pokazał zastosowanie @view-transition { navigation: auto; } i cała publiczność zareagowała entuzjastycznie, wciągnęło mnie to na dobre i oglądałem aż do końca.
Dowiedziałem się naprawdę wiele i wdrożyłem sporo z omawianych funkcji na swoich stronach. O części z nich słyszałem wcześniej, ale nie mam zwyczaju wdrażać wszystkiego od razu. Gdy technologie są jeszcze na wczesnym etapie adopcji w przeglądarkach, wolę poczekać. Problem w tym, że później często o nich zapominam, dlatego prezentacja Adama przypomniała mi o kilku koncepcjach, które już kiedyś spotkałem.
Jedną z nich było użycie color-scheme: light dark; oraz podejście z wykorzystaniem składni light-dark() dla kolorów jasnych i ciemnych.
