Kupuj taniej i wygodniej… nie w Polsce

To już kolejna wizyta w moim kraju – Polsce, po wyjeździe do Wielkiej Brytanii.

Niestety, nie wiele się zmieniło… nadal pracuje się tutaj za głodowe stawki, a ceny w sklepach są zagraniczne.

Tak bardzo nasz kraj dąży do wyrównania zarobków, aby wszystkim „żyło się lepiej”, że coraz bardziej jesteśmy dojeni przez wszelkiego rodzaju firmy i konsorcja.

Przed świętami, w UK kupiłem paczkę cukierków Celebrations

855 g świetnie dobranej mieszanki cukierków z firmy Mars. W promocji takie to opakowanie kosztowało mnie niecałe 5 funtów (przy 50% zniżce). I to dla mnie wydawało się „drogo”.

Przed moim kolejnym urlopem w Październiku 2011, zakupiłem te same cukierki za podobną cenę aby wsiąść je jako prezent… lub dla własnej przyjemności :) (wyszło to drugie).

Niecałe 5 funtów – czyli po średnim kursie Funta w tym okresie = 5 zł, dawało to ok. 25 zł.

25 zł – niby nie aż tak drogo i tyle mogę dać. Przy pełnej kwocie, poza promocją, wydać 50 zł – to bym się zastanawiał.

Jednakże pojechałem do Polski…

W Polsce, jak to w naszym kraju, przebitki na cenach są znaczące, ale nigdy nie wierzyłem, że aż do takiego stopnia.

Będąc z wizytą w Tesco w Koszalinie rzuciła mi się promocja z tymi samymi cukierkami – mieszanką – od tej samej firmy, zapakowanej w to samo opakowanie.

Niestety, ale cena jaką ujrzałem nie należała już do promocyjnych. Nasze kochane Tesco zarzyczyło sobie – w promocji – 99.90 zł, co jest 4 razy więcej a niżeli w promocji w UK, a 2 razy więcej poza nią.

Zrozumiem wszystko, że transport oraz narzucony wysoki podatek w naszym kraju robią swoje, ale 99.90 zł w promocji to już lekka przesada.

To jest istne żerowanie na biednych ludziach i naiwności tych, których stać, aby kupić ten produkt w tej cenie, ze złudną nadzieją w ich głowach, że dokonali dobrego wyboru po rozsądnej cenie.

Niby Tesco jest tanie?

Żenada…

…że jak oni się obecnie reklamują? (…) że „wbrew reklamom dyskonty wcale nie są najtańsze”.
Jasne że nie, a wy stoicie na czele tych „nie-najtańszych dyskontów”.

To tak jak hasło… „dla Ciebie, dla Rodziny”, ale tylko z grubym portfelem!


 

Aktualizacja (28 Październik 2011)

Oto jak z czasem wszystko może się zmienić.

Ok. 8 Października 2011 roku, nasze kochane Tesco zafundowało nam batoniki za 99.90 zł. Zabójcza cena, jak można za chwilę zobaczyć była ustawiona specjalnie na tak wysokim poziomie, aby z ludzi zrobić głupków i skutecznie zniechęcić od zakupu – lub też, jakaś to pani Kierownik, kazała swoim pracownicą wystawić dany produkt na sklep, ale nie wprowadzać go jeszcze do sprzedaży. A jak to zrobić najlepiej…? Ustawić zaporową cenę.

Niestety, nawet na tą cenę znajdą się osoby chętne, więc co one – te co kupiły – powiedzą na cenę, jaka pojawiła się kilka dni temu w Tesco?

Magia ceny w Tesco39.90 zł… to cena, jaka aktualnie widnieje na tych batonach.

Po tej cenie zakup wydaje się bardziej rozsądny, a niżeli po 99.90 zł.

Jednakże, Tesco nadal robi z ludzi idiotów, wprowadzając wyimaginowaną promocję – przecenę z 59.90 na 39.90 zł. Czyli z ceny, której nigdy nie było, na obecnie obowiązującą. Tak przy okazji… przy promocji 99.90 zł nie było informacji, ile oszczędzasz… ciekawe dlaczego :)

Bardzo ciekawa sytuacja nawołuje do zastanowienia nad tym, jak wielkie koncerny myślą, że ich klienci są „głupi” i nie zauważą ich marketingowych gierek.

Co najważniejsze to cel – czyli cena na rozsądnym poziomie. A to jak widać jest osiągnięte.

Resztę pozostawiam wam do przemyślenia i rozsądnego zastanowienia się przed skorzystaniem z jakiejkolwiek promocji w polskich sklepach.

Pozdrawiam.

Jedna myśl na temat “Kupuj taniej i wygodniej… nie w Polsce

  1. Z ceną Celebrations to też mnie zastanawiało, ale bardziej mnie zastanawia jak co roku sklepy robią promocję na znicze które sprzedają tylko przed świętem zmarłych i zawsze dają informację jaką promocję na nie zrobili.

Dodaj komentarz