Przejdź do głównej treści
Wpisy w kategorii

Internet

Niestety, 25 kwietnia 2025 roku Google ogłosiło co następuje:

Od dziś wydawcy nie mogą już dodawać publikacji do Centrum Wydawców. Wprowadzamy tę zmianę w ramach przejścia na automatycznie tworzone strony publikacji, które zostaną uruchomione później w tym roku.

Wydawcy, którzy mają ręcznie tworzone strony publikacji, nadal będą mieli dostęp do funkcji dostosowywania aż do końca tego roku, kiedy strony zostaną przełączone na automatyczne tworzenie.

Przekazuję poniższy artykuł wyłącznie do celów referencyjnych.

Czy masz stronę internetową lub blog, na którym codziennie lub od czasu do czasu publikujesz nowe rzeczy?

Czy wiesz, że możesz je opublikować w Wiadomościach Google?

Ostatnio, kiedy czytałem jeden z artykułów na 9to5mac, zauważyłem, że pod ich wpisem dostali oni fajną funkcję.

Przycisk Google News zaimplementowany na stronie 9to5mac

Opcję śledzenia ich witryny za pośrednictwem Wiadomości Google (Google News).

Daje im to dodatkowy sposób na pozyskanie większej liczby odwiedzających, ale także przekonuje ich do pozostania w kontakcie z ich treściami.

Moje pierwsze wrażenie było takie… Chcę to również umieścić na jednej z moich stron internetowych, więc zaczynam odkrywać, jak to zrobić. Kiedy to zrobiłem, byłem zaskoczony, jak stosunkowo łatwo było to zrobić bez dodatkowej pracy z mojej strony. Dzięki wykorzystaniu kanału RSS witryny i przejściu przez wstępną konfigurację i zatwierdzenie (co zajęło około 2-3 dni) moja pierwsza witryna była aktywna, a posty były aktualizowane po opublikowaniu.

To jest kolejny powód na to że RSS nie umarł i nadal ma sens.

Oto jak to zrobiłem i jak ty też możesz to zrobić!

Możemy mówić, co chcemy, ale na rynku wyszukiwarek internetowych króluje Google. Za nim, daleko z tyłu jest Bing, a reszta tylko może pozazdrościć.

Spora część wyszukiwarek, które postulują ochronie naszej prywatności, tak naprawdę używa silników innych usługodawców (w tym właśnie Google i Bing).

Jeżeli dysponujesz własną domeną, a nie posiadasz możliwości odbierania i wysyłania maili z tego adresu, gdyż wiąże się to z dodatkowymi kosztami, Cloudflare przygotował dla ciebie idealne rozwiązanie.

Email Routing (przekierowywanie maili), to darmowa usługa warta zainteresowania.

Aby skorzystać z tej opcji, nasza domena musi być zarządzana na serwerach DNS w Cloudflare. Jeżeli posiadamy rekordy MX (pocztowe) do innej usługi, będziemy musieli je usunąć i zastąpić.

Email Routing polega na ustawieniu adresu e-mail w domenie, z którego każda poczta otrzymana zostanie przekazana na inną skrzynkę pocztową.

Jeżeli twój firmowy adres email jest w domenie Gmail, dlaczego by nie zacząć używać poczty w własnej domenie. Zyskasz na tym większy prestiż i profesjonalizm, mimo że tak naprawdę nic się dla ciebie nie zmieni, gdyż nadal będziemy otrzymywać pocztę na skrzynce, którą używałeś do tej pory.

Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz swoją przygodę z technologią, czy jesteś doświadczonym użytkownikiem, który codziennie śledzi różne strony internetowe, aby być na bieżąco, wiesz, że nie powinieneś szukać informacji w mediach społecznościowych, lecz w kanałach RSS.

Cloudflare słynie z tego, że jest drugim Google i udostępnia nam wysokiej jakości usługi, z czego dużą ich część można używać za darmo bez żadnych kompromisów. Na szczęście, w przeciwieństwie do Google, nie uśmierca tak ochoczo swoich usług.

Od zarządzania domenami, poprzez certyfikat SSL dla twojej strony www, bezpieczny i szybki DNS, poprzez turbodoładowanie połączenia internetowego z WARP (lub WARP+ dla tych, którzy chcą więcej).

Aktualizacja: 18-01-2017 (zobacz na końcu wpisu)

Wysoki Bounce Rate (Współczynnik odrzuceń) w statystykach strony internetowej stanowi prawdziwą bolączkę SEO.

W połowie Stycznia 2016 zacząłem obserwować, że strony zarządzane przeze mnie, a oparte o Wordpress nagle zaczęły mieć Bounce Rate na poziomie 70-80%.

Przez cały dzisiejszy dzień (30 czerwiec 2011) oraz wczorajszy, aż huczy w internecie, że Google rzucił “ciężką rękawicę Facebook’owi”. Otóż wystartowała usługa Google+ (Google Plus). Ale czy jest się czym podniecać?

W dniu wczorajszym (03.12.2009) większość blogów i stron informacyjnych IT zawierała newsa odnośnie uruchomienia przez Google publicznego serwera DNS.

Nie powiem, na co-dzień korzystam z szeregu usług Google i bardziej ufam rozwiązaniom tej firmy niż choćby Microsoftowi. Jednakże uruchomienie publicznego serwera DNS, nasunęło mi całkiem inne spojrzenie na rzeczywistość. Szczególnie, że w ostatnich tygodniach, co-najmniej jeden News na portalach, dotyczył właśnie Google.

Osoby posiadające własną domenę internetową konfigurują ją z reguły w podstawowym zakresie, aby wskazywała na konkretny adres URL lub adres IP serwera, na którym umieszczona jest strona.

Źródłem do wydobycia drzemiących możliwości z wykorzystania domeny są serwery nazw DNS. Przekierowując domenę na własne serwery DNS, otrzymujemy pełną swobodę co do jej konfiguracji, możliwości przypisywania aliasów, przekierowywania części z nich na inne adresy sieciowe itp. Możliwości jest sporo, ale najpierw trzeba wiedzieć od czego zacząć.

Kategorie