Wpisy w kategorii
Blog

Mimo tego, że na co dzień używam multum usług Google, używanie wyszukiwarki Google nie jest czymś, co wybrałem z własnej woli.

Używam Google, aby znaleźć, to co szukam. Wszystkie inne wyszukiwarki mają jeden problem. Nie zawsze jestem w stanie znaleźć to, co potrzebuję i to w miarę szybko.

Czytaj dalej

A gdyby tak wspierać organizację charytatywne robiąc zakupy w internecie?

O ile popularne staje się zaokrąglanie transakcji do pełnej kwoty podczas robienia zakupów, przekazując grosze na szczytny cel, to jednak jest to coś, na co musimy wyłożyć z naszego portfela.

Amazon, jako potężna firma postanowił dołożyć coś od siebie, aby zmienić świat na lepszy uruchamiając program Amazon Smile. Podczas gdy klient kupuje wybrane (kwalifikowane) produkty, Amazon przekazuje procent od transakcji (procent swojego zysku) na wybraną przez nas instytucję.

Czytaj dalej

Aż trudno uwierzyć, że to już rok 2020. Przez lata nauczyliśmy się dużo, ale jeszcze więcej przyjdzie nam się nauczyć w przyszłości. O ile jakaś kometa nie pyknie w tę mało znaczącą trzecią od żarówki garstkę wody i żwiru to nadal nasze życie kończyć się będzie i zaczynać tak samo.

Czytaj dalej

Ponad dekadę temu rozpocząłem swoją przygodę ze stronami internetowymi pisanymi w notatniku i HTML-u, po czym nastały czasy WordPress’a (zacząłem z nim przygody w 2008). Przez ten okres zbudowałem kilkanaście stron opartych właśnie na nim, z czego nadal zarządzam jeszcze kilkoma.

O ile wszystko działa, to nie ma problemu. Na każdym jednak kroku muszę śledzić i sprawdzać, czy coś się na nich nie zepsuło oraz pracować nad ich ciągłą optymalizacją.

Czytaj dalej

Ostatnio mój MacBook Pro (model late-2013) zakupiony w kwietniu 2014 roku zaczął dawać mi w kość. Zacząłem doświadczać coraz to nowych problemów z grzaniem się czy zawieszaniem. Konsola błędów systemu MacOS zwracała coraz to nowe błędy, na które rozwiązania próżno szukać w Google. Myślałem już, że to koniec, że po 6 latach przyszła na niego pora.

Czytaj dalej

Mamy rok 2020, a ja nadal używam mojego niezawodnego, nadal aktualizowanego przez Apple (sic!) MacBook Pro zakupionego w 2014 roku (model Late 2013). I mimo że coraz bardziej da się odczuć potrzebę na aktualizacje, póki klawiatury motylkowe nie zostaną zastąpione przez nożycowe (tak jak to jest na MacBook Pro 16” w 2019 i MacBook Air ostatnio w Marcu 2020), ciężko jest dowolnie zainwestować niemałe pieniądze w nowy sprzęt, który (ze względu na klawiaturę) nie posłuży tak długo.

Czytaj dalej