Google Photo – miejsce na twoje zdjęcia

Jakiś czas temu na moim blogu poruszałem temat związany z przechowywaniem i zarządzaniem kolekcją zdjęć. Przy okazji zamknięcia rozwoju programu Picasa zdecydowałem się na Lightroom.

Moja przygoda z Lightroom’em trwała przez jakiś czas, ale zawsze czułem się niepewnie, jeżeli chodzi o przechowywanie zdjęć.

Dyski twarde potrafią nawalić, tak samo jak komputery. Kradzieże również zdarzają się na porządku dzienny, a nikt nie chciałby stracić cennej kolekcji zdjęć z ostatnich 15 lat. Jednocześnie, dostępność zdjęć tylko na jednym komputerze stwarza kolejny problem, jeżeli chcesz komuś je pokazać lub się nimi podzielić.

Tutaj, Google Photo stało się rozwiązaniem prawie idealnym.

Google Photos
By Google [Public domain], via Wikimedia Commons
Nim przeszłem na Google Photo stanąłem przed bardzo ważnym pytaniem. Do czego potrzebuję moje zdjęcia i jak bardzo potrzebna mi jest ich oryginalna rozdzielczość.

Jest to niby błahe pytanie, jednakże wybór ostatecznego rozwiązania wpłynie na całą przyszłość składowania zdjęć.

Google Photo oferuje dwa rodzaje składowania zdjęć. Pierwsze to oczywiście, składowanie tak, jak zostały przesłane – czyli w pełnej – oryginalnej rozdzielczość. Każde zdjęcie zajmuje miejsce na naszym koncie Google. Przy mojej kolekcji 200GB zdjęć i filmików, 15GB pakiet podstawy nie pozostawał złudzeń, że przyjdzie mi płacić.

Dyski przenośne też kosztują. I mimo tego, że jest to jednorazowy wydatek, to nie należą one do najbezpieczniejszych form składowania danych. Szczególnie, nie powinny być one jedyną formą kopii zapasowej.

Nie jestem fotografem. Nie robię zdjęć aby na nich zarobić. W swoim życiu miałem zabawy z pół-profesjonalną lustrzanką, jednakże nie jest to mój sposób na życie. W momencie, gdy w moim życiu pojawiły się dzieci, liczba zdjęć zaczęła narastać w sposób logarytmiczny a podstawowym aparatem stał się telefon komórkowy.

Moją rodzinę i dziadków dzielą setki kilometrów, w związku z tym łatwe dzielenie się zdjęciami wnuków stało się priorytetem. Przesyłanie zdjęć przez pocztę email stało się bardzo uciążliwe.

Po głębszych przemyśleniach nad drugim pakietem od Google Photonielimitowana przestrzeń na zdjęcia w wysokiej rozdzielczości – podjąłem decyzję, że to jest to, czego potrzebuję.

Google Photo w wysokiej rozdzielczości daje nam do dyspozycji nielimitowaną przestrzeń na nasze zdjęcia i filmy wraz z możliwością szybkiego dzielenia się z innymi. Brak limitu idzie jednak z ceną. Nasze zdjęcia i filmy są dodatkowo kompresowane.

Nie jest to nic strasznego, gdyż w tym pakiecie, zdjęcia to 16Mpix nie zostaną zmniejszone, co uniemożliwi nam ich późniejszy wydruk na kartce A4 lub w większym formacie. Zdjęcia są jednakże kompresowane używając specjalnego algorytmu. Kompresja jest praktycznie niewidoczna, jeżeli chodzi o przestrzeń widzialną. Jeżeli jednak potrzebujemy przechować oryginały, zawsze możemy to zrobić z wykorzystaniem innych nośników. Nasze filmy są kompresowane do maksymalnej rozdzielczości 1080p. Jeżeli nasz telefon, aparat lub kamera nagrywa zdjęcia w 4K to niestety, tutaj stracimy conieco.

Mimo tego, co niesie ze soba nieograniczona przestrzeń na filmy i zdjęcia, stwierdziłem, że tak naprawdę 95% użytkowników będzie z tego bardziej niż zadowolona.

Google Photo posiada dodatkowo aplikację na Androida, iOS oraz dedykowane programy na Windows lub macOS do łatwego robienia kopii zapasowych z komputera i urządzenia przenośnego.

Nasze zdjęcia są zawsze dostępne online. Jeżeli zdecydujemy się na zmianę telefony lub komputera, nie ma konieczności ich przenoszenia – wystarczy zalogować się na swoje konto Google i mamy wszystko to co wysłaliśmy.

I tak przesłałem moje 200GB do Google Photo. Dodatkowo, co jakiś czas robię niezależną kopię zdjęć i filmów z Google Photo przy użyciu Google Takeout, którą przechowuję na zewnętrznym dysku USB. I tak, przy pierwszym razie, moje 200GB zajmowało nieco ponad 85GB. Jak widać, kompresja robi swoje, ale jakość wizualna na tym nie cierpi.

Mimo tego, że osobiście zdecydowałem się na dodatkowy 100GB pakiet dla mojego Dysku Google, który wykorzystuję również do innych celów, dla większości użytkowników przyjdzie korzystać z tego rozwiązania bez konieczności wydawania dodatkowych pieniędzy.

Ważne jest jednak, aby pamiętać, że nasze zdjęcia są tak bezpieczne jak nasze konto Google. W tym przypadku posiadanie prostego hasła nie gwarantuje nam bezpieczeństwa i powinniśmy zastanowić się nad zastosowaniem dwuetapowego uwierzytelnienia (2FA), które Google zapewnia. Dodatkowo, powinniśmy ustawić alternatywny adres email, numer telefonu oraz zapisać (lub wydrukować) i przechowywać w bezpiecznym miejscu hasła bezpieczeństwa (związane z 2FA) umożliwiające nam odzyskanie dostępu do konta, w przypadku, gdy coś pójdzie nie tak.

Mam nadzieję, że pomogę wam podjąć dobrą decyzję, jeżeli chodzi o zdjęcia i filmy.

Oczywiście, w życiu nie ma nic za darmo. Usługa Google, mimo że darmowa, nie pozwoli nam na składowanie chociażby filmów ściągniętych z internetu aby Google nie stało się narzędziem do szerzenia piractwa. Jednocześnie, coś co jest darmowe, musi w pewnym stopniu być kompensowane w postaci Prywatności użytkownika.

Nie pozostawiajmy sobie złudzeń – nie ma nic za darmo, a w tym przypadku naszą zapłatą jest nasza Prywatność. I mimo, że nasze zdjęcia i filmy są nasze, pamiętajmy, że po coś firmy takie jak Google potrzebują tego typu danych do własnych celów – chociażby do szkolenia wewnętrznego własnych algorytmów AI do rozpoznawania twarzy itp.

Mimo tego, rozwiazanie od Google jest tym, czego szukałem od dawna.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz