Niet-flix (czyli Nie dla Netflixa)

Wszyscy wokoło zachwycają się tym, czym jest Netflix i jak dużo rzeczy jest na nim emitowanych. Poniekąd muszę się z tym zgodzić, gdyż oglądam liczne Netflixowe produkcje dostępne z innych źródeł i stwierdzam, że wygląda on na dominatora usług streamingowych.

Podążając duchem czasu postanowiłem sprawdzić jak bardzo pokocham Netflixa. Zatem aktywowałem mój okres testowy i zacząłem budować moją bibliotekę filmów i seriali z pozytywnym nastawieniem.

Co miesiąc, czytając jakie rzeczy wchodzą na Netflixa, a jakie z niego wychodzą stwierdziłem, że zostając płatnym użytkownikiem, będzie to dobrym rozwiązaniem. Jako że mieszkam w UK, wiedziałem, że moja kolekcja dostępnych materiałów będzie co nieco wzbogacona o lokalne materiały. Nie sądziłem jednak, że będzie ona uboższa.

W pierwszej kolejności skupiłem się na serialach.
Jeszcze przed rozpoczęciem okresu testowego znalazłem je (większość) na stronie Netflixa. Po zalogowaniu się przyszło niemiłe rozczarowanie.

Tekst, że “wszystko wchodzi na Netflixa w tym miesiącu” stał się tekstem nieco na wyrost.

Czytaj dalej „Niet-flix (czyli Nie dla Netflixa)”

Facebook Cambridge Analytica

Obecny tydzień spowodował spore zamieszanie wokół Facebooka w związku z nadużyciem wykorzystywania danych zbieranych przez firmę Cambridge Analytica.

Jak to zwykle bywa, przeróżne strony anglojęzyczne, a później polskie, zaczęły naświetlać całą sprawę. Co niektóre zaczęły nawet nawoływać do zamknięcia konta na Facebooku, pokazując jednocześnie jak to zrobić. Wszystko to, aby wywołać strach w oczach użytkowników.

Czytaj dalej „Facebook Cambridge Analytica”

Spadaj Skype!

skype

I tak jakoś wyszło, że w nawiązaniu do strony Łukasza z Majsterkowo dotyczącej Spadaj Orange! przelała się u mnie szala goryczy.

Słowo Skype już w 2017 sprawiało, że krew mnie zalewała. Mamy 2018 i miarka się przebrała – pora na porzucenie Skype i niepatrzenie za siebie. Dość!

Czytaj dalej „Spadaj Skype!”

Chciałem zepsuć macOS ale mi się nie udało

kernel panic

I tak prawie 3 lata minęły od kiedy macOS i komputer z nadgryzionym jabłkiem jest ze mną. Po trzech latach mogę śmiało powiedzieć że moja decyzja była słuszna i nie żałuje jej na żadnym kroku.

Jako, że moja ciekawość czasem doprowadza do tego, że coś się psuje, nauczyła mnie ona jak daną rzecz później naprawić. Dzięki temu potrafię sobie poradzić z niejednym problemem natury komputerowej.

Czytaj dalej „Chciałem zepsuć macOS ale mi się nie udało”

Koniec z wysyłaniem zdjęć samemu do siebie

Koniec (ale nie Brexit)

Czy zdażyło ci się używać telefonu prywatnego w pracy do zrobienia zdjęcia czegoś, co pózniej będzie ci porzebne na komputerze. A może współpracownik poprosił nas o zrobienie zdjęcia czegoś i przesłania mu tego na maila?

Czytaj dalej „Koniec z wysyłaniem zdjęć samemu do siebie”