Kategorie
Mac

Moje aplikacje na Mac’a – Top 10 (2020)

Ostatnio zaktualizowany

Kilka lat temu (Czerwiec 2016) napisałem wpis na mojej stronie odnośnie moich aplikacji na komputery z nadgryzionym jabłkiem, które zakwalifikowałem jako “must have”. Nie opisywałem w nim aplikacji, które każdy zna, ale bardziej skupiłem się na perełkach, które każdy powinien znać.

W międzyczasie dużo się zmieniło — w tym Mac OS X zmienił nazwę na macOS. Niektóre aplikacje ze mną zostały, a z innych zrezygnowałem, zastąpiłem innymi lub zostałem zmuszony do zmiany.

Tym razem zamierzam podzielić się listą aplikacji, które dotrwały ze mną do 2020 i zamierzają zostać na dłużej.

Amphetamine

W przeszłości używałem keepingYouAwake, z czasem przesiadłem się na Amphetamine, po czym zmieniłem, gdy sprawdzałem inne odpowiedniki, a i tak wróciłem do niego i jestem z nim do dziś. Program ten ma na celu, zapobieganie komputera w przejście w stan uśpienia. Szczególnie przydatne, gdy chcemy, żeby komputer był cały czas włączony, czy to ze względu na program, który mamy włączony i chcemy, żeby działał (kopia zapasowa TimeMachine), czy też mamy odpaloną stronę internetową, która chcemy sprawdzać od czasu do czasu bez konieczności ciągłego odblokowywania ekranu.

am 1 o aplikacji min

Amphetamine posiada szereg dodatkowych opcji i możliwość.

Co jest najważniejsze. Program jest nadal wspierany oraz dostępny z poziomu App Store za darmo.

SecretDesktop

SecretDesktop to bardzo prosta aplikacja ma jedno podstawowe zadania, a mianowicie ukryć tymczasowo wszystko, co mamy na pulpicie. Bardzo przydatna opcja, gdy posiadamy na nim multum plików, w tym też te, które mogą przyciągać wzrok osób postronnych. Czasem niezbędne jest zrobienie prezentacji z pokazaniem pulpitu i o ile ja mam na nim w miarę porządek, to i tak warto nie pokazywać, co się na nim znajduje pozostawiając skupienie na tym co najważniejsze.

secretdesktop o aplikacji min

Aplikacja również dostępna jest z poziomu App Store za darmo a jego kod źródłowy dostępny na GitHubie.

Cryptomator

Cryptomator to aplikacja, która znalazła się na moim komputerze w miarę niedawno. Jej celem jest szyfrowanie zawartości folderu, który dodatkowo może być przechowywany w chmurze (no przykład Dropbox).

cryptomator 1 o aplikacji ed min

O ile wcześniej do podobnego celu używałem VeraCrypt, który nadal mam pod ręką, to Cryptomator, w odróżnieniu od VeraCryp nie przechowuje wszystkich plików w zaszyfrowanym kontenerze, a szyfruje je każde z osobna. Dzięki czemu, edytując, chociażby jeden plik, tylko ten plik jest wysyłany do chmury (aktualizowany), a nie cały kontener, który może zajmować kilkaset mega.

Aplikacji na macOS nie znajdziesz w App Store, natomiast znajdziesz wersję na iOS dla iPhone oraz iPad. O ile wersja mobilna jest płatna (publikowanie w App Store wiąże się z wykupieniem rocznej subskrypcji, która nie jest tania), to aplikację na nasz komputer pobierzemy za darmo z oficjalnej strony.

Podobnie jak VeraCrypt, po odszyfrowaniu folderu pojawia się on jako zewnętrzne urządzenie w macOS, przez które mamy dostęp do odszyfrowanych plików. W innym wypadku mamy dostęp tylko do dziwnie wyglądających plików z losowo nadanymi nazwami.

Co najważniejsze, klucz szyfrujący przechowywany jest razem z folderem, a nie przechowywany jest na żadnym serwerze, przez co jest on niezależny. Jeżeli na jakimś etapie program zniknie, to nadal mamy możliwość na odszyfrowanie danych.

Oczywiście, odszyfrowanie odbywa się za pomocą hasła, które musimy zapamiętać, gdyż bez niego nasze pliki będą zaszyfrowane bezpowrotnie.

balenaEtcher

Ten program jest ze mną od dłuższego czasu. Na przełomie lat zmienił kilka razy nazwę, ale jego funkcjonalność nadal pozostała niezmienna.

Program używam do zapisania obrazów ISO (chociażby instalacji Windows 10) na dysku USB (lub karcie pamięci — Raspbian) w celu łatwej instalacji z przenośnego nośnika na nowym komputerze.

W skrajnych przypadkach (Windows 10) muszę sięgnąć po rozwiązanie na Windows o nazwie rufus, ale ogólnie balenaEtcher spełnia powierzone mu zadanie.

Aplikację możemy pobrać z oficjalnej strony.

Helm

Helm to kolejne małe narzędzie pozwalające nam w łatwy sposób uzyskać dostęp do pliku /etc/hosts, w którym to możemy ręcznie przypisać adres IP do nazwy domeny. Jest on szczególnie przydatny, gdy chcemy wyłączyć możliwość komunikacji dla wybranej aplikacji z serwerem w internecie.

Zastosować jest mnóstwo. Więcej o pliku hosts możecie przeczytać na Wikipedii.

Helm dostępny jest w App Store za darmo a jego kod źródłowy możemy znaleźć na GitHubie.

iHash

iHash to aplikacja od polskiego autora mająca na celu wygenerowanie sumy kontrolnej dla pliku w celu jej weryfikacji z oryginałem. Jest to szczególnie ważne, gdy pobieramy plik z innej niż strony autorskiej, wówczas porównanie sumy kontrolnej ze strony źródłowej z sumą pliku, który pobraliśmy poinformuje nas, czy ktoś dołożył swoje trzy litery do niego, czy też jest on nietknięty.

ihash 3 o aplikacji min

Oprócz generowania sumy kontrolnej dla pliku aplikacja ma możliwość jej wygenerowania dla tekstu, co jest poniekąd ciekawe.

Dostępne są następujące opcje sum kontrolnych: MD2, MD4, MD5, SHA1, SHA224, SHA256, SHA384, SHA512.

Może ze wszystkimi się nie zetknąłeś, ale jak co nieco poszukasz, to MD5 oraz SHA256 są dość popularne w użyciu.

Aplikacja dostępna jest za darmo w App Store.

Jeżeli jesteś zainteresowany innymi aplikacjami od Dariusz Topolski, odwiedź jego stronę.

Right Zoom

Jeżeli tak jak ja kilka lat temu przesiadłeś się z Windows na Mac, bolączką stał się zielony przycisk maksymalizowania okna, który zamiast maksymalizować, przełączał aplikacje w trym pełnoekranowy. Jako że pracuję na co dzień na obu systemach, pamiętanie, że przycisk na macOS działa inaczej stało się poniekąd bolączką. Przed krótki czasu używałem do tego celu pewnej rozbudowanej aplikacji, która stała się nagle płatna, by w końcu została zaniechana. Jako że używałem tylko jednej opcji z wielu, cena nie kompensowała funkcjonalności a więc szukałem czegoś innego. Tak znalazłem małe narzędzie Right Zoom.

Aplikacja zmienia zachowanie zielonego przycisku tak, że po kliknięciu podstawowym przyciskiem trackpada okno naszej aplikacji zmaksymalizowane jest do granic naszego ekranu. Dokładnie tak, jak w Windows.

Domyślnie aplikacja ustawiona jest aby działała tylko z wybranymi aplikacjami, co w moim przypadku zmieniłem w zakładce Applications na opcję Enable Right Zoom in all applications, but not in Exclusions. I tak wszystkie aplikacje reagują na zielony przycisk, tak jak trzeba, a jak potrzeba, to mogę wybraną dodać do wyjątków.

Po zaznaczeniu Activate Right Zoom na pierwszej stronie ustawień aplikacji możemy o niej zapomnieć. Automatycznie startować będzie w tle i robić to, do czego została przeznaczona.

Aplikację możesz pobrać ze strony autora. Jako, że ostatnio strona autora miała problemy a szkoda stracić taką perełkę, przygotowałem mirror do tego pliku.

Atom

Atom to niezastąpiony edytor tekstu dla wszystkich tych, który mają kontakt z kodem. Osobiście używam go do wszelakiej edycji plików PHP, ale również niezastąpiony jest to otwierania bardzo dużych plików, które normalnie zawieszają systemowy notatnik (Windows) lub TextEdit (macOS).

Posiada on kolorowanie składni, numerowanie linii oraz między innymi opcję wyszukaj i zmień.

Zastosowań oraz dostosowań samego edytora jest multum, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Program jest darmowy i można go pobrać ze tej strony. Jego rozwój aktywnie prowadzony jest na GitHubie.

HEIC Converter (dwie w jednym)

Jeżeli robisz zdjęcia w iPhone i przerzucasz je za pomocą AirDrop do twojego Mac’a zapewne frustruje cię format zdjęć w HEIC, którego nie możesz bezpośrednio użyć w internecie bez konwersji do JPG.

Oczywiście, można zmienić domyślny format w iPhone na JPG, ale cała idea posiadania HEIC jest jakość i rozmiar. O ile zdjęcia zrzucone przez Google Photo konwertowane są do JPG, to w przypadku Mac’a można posłużyć się taką aplikacją jak HEIC Converter.

Aplikacja jest tyle prosta, że wystarczy przeciągnąć i upuścić plik HEIC i wskazać gdzie zapisać plik JPG. Szybko i prosto bez zbędnych ustawień. Program możemy pobrać za darmo w App Store.

Ale to jeszcze nie wszystko.

Zdarza mi się używać zdjęć zrobionych na iPhone na komputerze z Windowsem. W tym przypadku używam darmowej aplikacji iMazing HEIC Converter.

Aplikacja ta natomiast dostępna jest nie tylko na Windows (zobacz tutaj) ale również na macOS (link do App Store). Jeżeli używasz zamiennie Windows i macOS, możesz również używać tej samej aplikacji w obrębie obu systemów.

Wybór należy do ciebie.

Unsplash

Posiadanie MacBooka z ekranem w wysokiej rozdzielczości (wyższej niż Full HD) jest nie lada przywilejem. Wszystko wygląda wspaniale, a jeszcze lepiej wyglądają tapety na pulpicie. Niestety, większość tapet traci swój urok jeżeli są one niedostosowane to wysokiej rozdzielczości ekranu (tj. 2560×1600). Tutaj z pomocą przychodzi darmowe narzędzie Unsplash.

unsplash 1 o aplikacji min

Unsplash Wallpapers dostarcza wspaniałe tapety, w wysokiej rozdzielczości dostosowane do naszego ekranu. W zależności od naszego gusty możemy wybrać motyw, z którego tapety będą sugerowane.

Oprócz ustawienia tapety jako tło pulpitu mamy możliwość zapisania jej w postaci pliku. Jeżeli przez przypadek przeskoczymy jakąś fajną tapetę, którą chcieliśmy zobaczyć, zawsze możemy znaleźć je w historii.

Oprócz ustawienia tapety na aktywnym pulpicie mamy możliwość dodania automatycznej zmiany tapety dziennie lub cotygodniowo.

Aplikacja dostępna jest za darmo w App Store dla macOS oraz dla iPhone/iPad (iOS).

W przypadku systemu Windows znajdziemy odpowiednik w postaci Splash! do pobrania ze sklepu Microsoft.

Pozdrawiam