64-bity na codzień

Ostatnimi czasy przewinęły się przez moje ręce przeróżne laptopy (do zrobienia, sprzedania), w różnorakiej konfiguracji oraz systemami z rodziny Windows w przeróżnych wersjach. Z niektórymi nie było większych problemów, inne natomiast wymagały poszukiwania odpowiednich sterowników i głowienia się co, jak i w jakiej kolejności.

Osobiście również postanowiłem zmienić Laptopa, a jako że ceny pamięci nie są juz tak wygórowane, postanowiłem wyposażyć go w 4GB.

Od 4GB zaczęły się przeboje.

System operacyjny Windows XP 32-bit wyposażony w SP3 (MSDN AA) nie wykrył poprawnie pamięci. Jego maksimum to 3GB, przy jednoczesnym wyłączeniu pamięci wymiany SWAP.

Troszkę mnie to zirytowało. Bo skoro mam 4GB to dlaczego tego nie wykorzystywać.

Oprócz błędnego pokazywania samej pamięci, miałem na uwadze fakt, iż wbudowana w laptop karta graficzna ATI Radeon HD 2600, która posiadała własnej pamięci 256MB, korzysta również z systemowej. Jak wiadomo, im więcej pamięci graficznej, tym lepiej, jeżeli chodzi o wymagające programy graficzne oraz gry.

Windows XP 32-bit SP3 przydzielił karcie graficznej nieco ponad 1500MB. Niby ok, ale może dało by się więcej? O tym dalej…

Szukając rozwiązania dla systemu XP 32-bit, aby poprawnie identyfikował pamięć, zacząłem natykać się w Internecie na wpisy mówiące, że systemy 32-bitowe mają wąskie gardło, które ograniczają ich możliwość do max. 4GB. Ale mój XP widział tylko 3GB… hmm..

Nie posiadając, a raczej nie chcąc instalować 64-bitowej wersji systemu Windows XP (spore niedobory sterowników), postanowiłem dać szansę Windows Vista Home Premium, który to zakupiłem wraz z laptopem.

Na pierwszy ogień poszła fabryczna 32-bitowa edycja.

Po zainstalowaniu, również zaobserwowałem niemiłą dolegliwość z XP, a mianowicie 3GB RAM.

Zacząłem mieć wątpliwości, jakoby laptop miał problem z prawidłową współpracą z dwoma kośćmi po 2GB. Więc zaktualizowałem BIOS do najnowszej wersji. Z poziomu BIOSu wyświetlana były poprawnie obie kości, sumarycznie dając 4096MB. Niestety, Vista 32-bit nadal nie widziała jej poprawnie.

Szperając dalej po forach, dowiedziałem się, iż Service Pack 1 do systemu Vista rozwiązuje problem z pamięcią 4GB. A więc ruszyłem do instalacji i po godzinie był już zainstalowany, a system poprawnie, „prawie” poprawnie wyświetlał 4GB pamięci RAM.

Niestety, wyświetlanie 4GB to tylko fikcja, gdyż w Menadżerze zadań, maksymalna ilość pamięci jaka była obsługiwana przez system, nadal wyświetlana była jako 3072MB a karta graficzna również otrzymała tyle pamięci z systemu co w XP.

Oczywiści, ktoś może powiedzieć gdzie podziała się pamięć. Została oddelegowana do grafiki. Jednak nie tutaj!

Obcinanie pamięci i przekazanie jej dla grafiki, owszem, ale nie w dedykowanych kartach graficznych. Przy dedykowanych grafikach, sprawa wygląda nieco inaczej, a mimo iż otrzymują one dodatkową pamięć z RAM, nie odzwierciedla się to w tym, że w systemie pokazywana jest mniejsza jej ilość.

Kontynuując małe, prywatne dochodzenie, z tym co jest nie tak… postanowiłem zainstalować Vistę w wersji 64-bit.

Jako że laptop wyposażony jest w procesor z Instrukcjami EM64T, czyli obsługą 64-bitowego systemu, ruszyłem do instalacji.

Od razu po zainstalowaniu systemu bez Service Pack, oczom moim ukazał się napis z obsługą 4GB RAM. Również w Menadżerze zadań, wykorzystywana ilość pamięci wynosiła 4096MB (4093).

Już na wstępie byłem zadowolony.

Przystąpiłem do instalacji sterowników, o które producent laptopa (TOSHIBA) zadbał również dla systemu 64-bit.

Wszystko przebiegło gładko i sprawnie. Ostatnim krokiem było sprawdzenie, ile to pamięci przydzielone zostało dla karty graficznej. I tutaj również miła niespodzianka. Obok własnej pamięci 256MB, karta graficzna dostała od systemu 1791MB, do w sumie dało całkowitą pamięć graficzną na poziomie niespełna 2GB :)

I tak od instalacji systemu minął miesiąc i wszystko ładnie działa. Oby tak dalej.

Jak widać, zarówno w sklepach jak i na aukcjach internetowych, 2GB RAMu w komputerach przenośnych zaczyna być standardem, a odwołując się do Prawa Murphiego, za niecałe 2lata liczba ta ulegnie podwojeniu. Już teraz, co lepsze laptopy wyposażone są w 4GB pamięci. W związku z tym, jeżeli zamierzacie takiego kupić, z systemem operacyjnym lub bez, zastanówcie się już teraz nad instalacją systemu 64-bit, bo po co ma się marnować 1GB RAMu. Jeżeli nie, to może lepiej kupić inny egzemplarz z 2GB, oszczędzając tym samym troszkę pieniążków, nie wpływając zbytnio na wydajność, gdyż w rezultacie różnicy nie będzie. Bo co to za różnica przy 2GB ram i 2GB SWAP a systemem obsługującym 3GB RAM z wyłączonym SWAP.

Pozostawiam wam to do przemyślenia oraz zachęcam do komentowania.

Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *