wtorek, 11 maj 2010
Hmm… ten kto mnie zna, zapewne wie, jak bardzo nienawidzę Poczty Polskiej. PP używam tylko z przymusu, gdzie inne usługi nie działają lub są nieopłacalne, stąd też często wybieram INPOST.
INPOST jest na tyle fajny, że każdą przesyłkę mam monitorowaną i wiem co się z nią dzieje. Niestety, mała liczba punktów oraz krótkie godziny otwarcia są sporą barierą.
Ostatnio jednakże INPOST powalił mnie na kolana :)
Wysyłałem przesyłkę z Koszalina do Słupska (07.05.2010). Raptem 67km. Nie daleko, więc powinna być szybko… ale jak było na prawdę?
07.05 przesyłka nadana. Następnego dnia sprawdzam gdzie jest (rozumiem, jest weekend, więc mogła zostać w Koszalinie, ale nie). Przesyłka jest w… Piotrkowie Trybunalskim, w sortowni :) 505km od Koszalina – fajnie :)
I tak, 10.05 wyjeżdża z Piotrkowa T. do Słupska… kolejne 540km, żeby na 11.05 być w doręczeniu.
Nie jest źle. Zapłaciłem za przesyłkę 8zł, a to że ich logistyka jest do bani i dostarczają przesyłkę na odległości ok. 70km przez pół polski (ok. 1050km) to inna sprawa :)
Troszkę śmieszne. Bo to jest tak, jakby jechać z Kołobrzegu do Spotu przez Kraków :)
Mam nadzieję, że chociaż odbiorca przesyłki będzie z niej zadowolony, i że przez te 1000km jej się nic nie stało :)
Pozdrawiam :)
Opublikowany w Blog przez Dariusz Więckiewicz
Tagi: inpost, Koszalin, piotrków trybunalski, Poczta Polska, słupsk | Brak komentarzy »
wtorek, 15 gru 2009
Czy nie zalewa was biała gorączka, gdy słyszycie reklamę Poczty Polskiej z tekstem „Paczka priorytetowa – przyśpieszamy„, a znowu dostajecie przesyłkę spóźnioną! Bo mnie bardzo!
Ostatnio, obecnym miesiącu Grudniu (2009) opublikowano, że jakość doręczeń poczty polskiej spadała z nieco powyżej 80% w roku (2008) na wartość poniżej 60% w obecnym. Czyż to nie tragiczne?
Ale tak to jest, jak się jest monopolistą i to jeszcze niebędący w pełni VATowcem (zwolnieni z VATu), podczas, gdy wszyscy inni, alternatywni doręczyciele, muszą kombinować, aby nie naruszyć ustawy o świadczeniu powszechnych usług pocztowych, oraz od każdego przychodu odliczyć VAT.
Instytucja, jaką jest Poczta Polska, to instytucja, która zatrzymała się w czasach PRLu, gdzie, gdy przychodzi „petent”, zamiast słowa Dzień dobry, czym mogę pomóc? słyszymy „Czego!”.
Ale cóż na to poradzimy, pracownicy, który pracują na Poczcie, dobrze wiedzą, że nie ma alternatywnych operatorów, tak dostępnych szaremu użytkownikowi, jak oni.
Czytaj dalszą część wpisu »
Opublikowany w Blog przez Dariusz Więckiewicz
Tagi: konkurencja, Monopolista, Nienależyte wykonanie, Opóźnienia, Poczta Polska, Pocztex, Priorytet, PRL, Przesyłki PRIORYTETOWE krajowe, Regulamin Poczty Polskiej, standard doręczenia, stonka, Tragedia, ustawa o prawie pocztowym, usługa dodatkowa, VAT | Brak komentarzy »